Jest chyba rzeczą naturalną, że każda idea, każda sprawa, każdy człowiek przechodzą swoje fazy rozwoju zmierzając do osiągnięcia właściwej im doskonałości. Jest to możliwe tylko wówczas, kiedy na tej drodze nie pojawią się przeszkody, uniemożliwiające czy nawet tylko zakłócające albo zwalniające taki rozwój.
Kolejny fantastyczny felieton Krzysztofa Piaseckiego. Tym razem o sile ducha Polskiego Narodu.
Poród. Ciężarna, przeczuwając zbliżający się poród, rozkłada wszędzie, a osobliwie nad oknem i drzwiami palmę kwietniową i dzwonki dla ochrony od boginek. Nawet noszą je przy sobie i wkładają do kołyski. W niektórych miejscowościach, chcąc się zabezpieczyć od odwiedzin „płacki” (boginki lub mamony) kładą po odbytym połogu na okna i próg ziele zwane żarnowiec. Gałązki z bagnięcia (wierzby), postawione na krzyż w oknach, bronią przystępu mamonom czyli boginkom. Gdy brak takich środków zaradczych, to strzyga czyli boginka niepokoi rodzące kobiety, a nawet odmienia im dziecię; w razie oporu, zmusza słabe kobiety biciem do oddania dziecięcia. Czasami dusi we śnie kobietę, będącą w połogu. Mamony czyli boginki, jak mówią, nie może nikt zobaczyć, prócz położnicy.
Wielce Szanowni Państwo!
Czy zauważyliście, że w piątek, 21 października A.D. 2011 minął kolejny ostateczny i nieodwołalny termin końca świata, przepowiedziany przez wielebnego Harolda E. Campinga? Nie? Cóż, potwierdza to tezę, że niezależnie od miejsca w czasoprzestrzeni prorocy są na plateau. Tyle, że kiedyś bywało zabawniej! Wyobraźcie sobie tylko chrzęst żeber Laokoona w oplotach węża, albo ten smrodek wątpi kaszalota, (a może woń ambry?), zalatujący od Jonasza. A dzisiaj? Usłyszymy jakiś bełkot.
Czy to kolejny czas przesyłania bliżej nieokreślonych „season greetings”, jakie czasem otrzymujemy z zagranicy? Bynajmniej! Dla nas to czas Świąt Bożego Narodzenia.
Z głębokim żalem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość, że nie żyje Prof. dr hab. n. med. Bazyli Bogorodzki.
Mamy prawo uważać zjawiska atmosferyczne za swego rodzaju znaki, zwiastujące przewidywalną przyszłość. Kierunek wiatru, układ i rodzaj chmur, temperatura, wilgotność powietrza pozwalają snuć przypuszczenia, że czeka nas słoneczny dzień lub zachmurzenie, mgła, słota, czy nawet gwałtowne załamanie pogody, deszcz, burza, grad, zimno czy śnieg i mróz. Jesteśmy w stanie to obserwować i z dużym prawdopodobieństwem, a nawet z pewnością przewidywać, co się wydarzy.
Przeczytałem w gazecie, że w niektórych szpitalach (ich liczba się zwiększa) kobiety podczas porodu mogą otrzymać gaz rozweselający. Jako człowiek żyjący z rozśmieszania ludzi uważam że pomysł jest rewelacyjny.
Fragment książki znalezionej w bibliotece pradziadka pt. „Medycyna i przesądy lecznicze ludu polskiego. Przyczynek do etnografii polskiej” tom VII opracowany przez dr. Marjana Udziela. Książka pochodzi z 1891 roku.