Babilon, medycyna i Consultronix

Autor: Zbigniew Mazgaj

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 2/21/2007

Jeśli lekarz obywatelowi operację ciężką nożem z brązu wykonał i spowodował śmierć obywatela, lub łuk brwiowy obywatela nożem z brązu otworzył i oka obywatela pozbawił, rękę mu utną.

Wielce Szanowni Państwo!

Czy poznajecie? Tak! To jest §218 sławnego Kodeksu Hammurabiego z XVIII wieku p.n.e. Wybrałem właśnie ten fragment, ponieważ dotyczy on niezwykle ważnej i delikatnej kwestii odpowiedzialności lekarza za wykonywane zabiegi, i tym samym za jakość używanych „noży z brązu”. To problem stary jak ludzkość. Przecież, wbrew ówczesnej propagandzie, Hammurabi nie otrzymał kodeksu od Marduka, lecz czerpał ze starszych o 10 wieków praw sumeryjskich, i sięgających zarania dziejów praw zwyczajowych. Cóż, dzisiaj nie obowiązuje (u nas) prawo talionu, zatem „ręki nie utną”, za to mamy odszkodowania... I w ten sposób doszliśmy do tematu artykułu, którym jest: serwis pogwarancyjny urządzeń medycznych.

Lekarze od zawsze sięgali po najlepsze dostępne materiały, narzędzia i urządzenia. Nasze czasy wyróżniają się tym, że w ciągu ostatnich 20-30 lat w technologii dokonała się skokowa zmiana jakościowa. Dzisiejsze urządzenia medyczne oferują wspaniałe, do niedawna wręcz niewyobrażalne możliwości, ale ceną za to jest stopień ich komplikacji. A to oznacza, że po upływie okresu gwarancyjnego urządzenie należy oddać pod opiekę wykwalifikowanego, autoryzowanego serwisu. Tutaj nic nie poradzi nie tylko żadna „złota rączka”, ale nawet najlepszy serwis firmy X rozłoży bezradnie ręce przy aparacie firmy Y.

Dlatego chcemy Państwa zachęcić do zawierania umów serwisowych z Consultronix SA na obsługę pogwarancyjną oferowanych przez nas urządzeń. Taka umowa przynosi Klientowi szereg korzyści:

Umowa serwisowa zawiera klauzule dotyczące:

 

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do kontaktu z dyrektorem Pionu Serwisu, Panią Anetą Sotołą.

Życzę Państwu i nam owocnej współpracy.

Zbigniew Mazgaj


Literatura:

  1. Kodeks Hammurabiego, Hammurabi, nakładem własnym, Babilonia 1792-1750 p.n.e.
  2. Refleksje (przed)świąteczne, Zbigniew Mazgaj, CX-News nr 19/2006, Kraków grudzień 2006



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Medycyna Ludu Polskiego - poród

Poród. Ciężarna, przeczuwając zbliżający się poród, rozkłada wszędzie, a osobliwie nad oknem i drzwiami palmę kwietniową i dzwonki dla ochrony od boginek. Nawet noszą je przy sobie i wkładają do kołyski. W niektórych miejscowościach, chcąc się zabezpieczyć od odwiedzin „płacki” (boginki lub mamony) kładą po odbytym połogu na okna i próg ziele zwane żarnowiec. Gałązki z bagnięcia (wierzby), postawione na krzyż w oknach, bronią przystępu mamonom czyli boginkom. Gdy brak takich środków zaradczych, to strzyga czyli boginka niepokoi rodzące kobiety, a nawet odmienia im dziecię; w razie oporu, zmusza słabe kobiety biciem do oddania dziecięcia. Czasami dusi we śnie kobietę, będącą w połogu. Mamony czyli boginki, jak mówią, nie może nikt zobaczyć, prócz położnicy.

Duch

Kolejny fantastyczny felieton Krzysztofa Piaseckiego. Tym razem o sile ducha Polskiego Narodu.

Dojrzewanie

Jest chyba rzeczą naturalną, że każda idea, każda sprawa, każdy człowiek przechodzą swoje fazy rozwoju zmierzając do osiągnięcia właściwej im doskonałości. Jest to możliwe tylko wówczas, kiedy na tej drodze nie pojawią się przeszkody, uniemożliwiające czy nawet tylko zakłócające albo zwalniające taki rozwój.

Święta Bożego Narodzenia

Czy to kolejny czas przesyłania bliżej nieokreślonych „season greetings”, jakie czasem otrzymujemy z zagranicy? Bynajmniej! Dla nas to czas Świąt Bożego Narodzenia.

Prorok w hiperwymiarze

Wielce Szanowni Państwo!

Czy zauważyliście, że w piątek, 21 października A.D. 2011 minął kolejny ostateczny i nieodwołalny termin końca świata, przepowiedziany przez wielebnego Harolda E. Campinga? Nie? Cóż, potwierdza to tezę, że niezależnie od miejsca w czasoprzestrzeni prorocy są na plateau. Tyle, że kiedyś bywało zabawniej! Wyobraźcie sobie tylko chrzęst żeber Laokoona w oplotach węża, albo ten smrodek wątpi kaszalota, (a może woń ambry?), zalatujący od Jonasza. A dzisiaj? Usłyszymy jakiś bełkot.