Brand: Polska

Autor: Witold Bereś

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/23/2008

To niezwykłe, ale na pierwszym miejscu w kategorii marki nie tylko znanej, ale i najbardziej godnej szacunku (na podstawie szerokiego badania opinii publicznej obejmującego ponad trzy tysiące osób i zrobionego), Polacy umieścili… Polskę. Daleko za nią są takie międzynarodowe loga jak Nokia, Danone, Coca – cola czy kawa Jacobs Kronung. Mało tego – na drugim miejscu zdecydowanie znalazła się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka, w pierwszej dziesiątce jeszcze czysto polski „Polsat” i bardzo polska, (jeśli chodzi o strukturę własności) telewizja TVN.

Żeby było zabawniej, w pierwszej pięćdziesiątce znalazł się jeszcze np. Małysz, a za nim (sic!) – kościół Katolicki (miejsca 23 i 24), a wymienieni zostali jeszcze: piłkarz Ebi Smolarek (jako marka luksusowa, taka jak np. perfumy Chanel) czy Kuba Wojewódzki, który cieszy się szacunkiem mniej więcej tak… jak Radio Maryja.

Marką dzisiaj może wszystko: znana osoba, logo firmowe, hasło, czy nawet cykliczne wydarzenie. Tyle, że wspomniane badania nie mówią tak naprawdę niczego o faktycznej sile danej marki. Mówią za to wiele o naszym samopoczuciu. Wymienienie w pierwszej dziesiątce nazw tak kojarzących się z Polską świadczy, że po latach mękolenia, stajemy się nareszcie narodem zadowolonym z siebie.

To ważna wiadomość. Ale nie dajmy się zwariować. Prócz tego, co myślimy o sobie sami, ważne jest i to, co o nas mówią inni.

*

Dostałem niedawno dość zabawnego SMSa: „Irish government asked a question to its citizens: is the Polish immigration a serious problem? 35 % respondents said: Yes, it is a serious problem!, 65 % respondents said: “absolutnie, k…, żaden!”.

Znając polskie poczucie humoru skłonny byłbym sądzić, że dowcip ten ułożył może nawet i Polak, co nie zmienia faktu, że w holenderskiej TV króluje mało wybredny teledysk o pijanym busie z Polski. A przecież jeszcze nie tak dawno na pierwszych stronach gazet były takie obrazki z Polski, jak: premier, który boi się mieć własne konto bankowe, minister sprawiedliwości, który nagrywa kolegów z rządu czy rzecznik praw dziecka, który tropi homoseksualizm wśród bohaterów dobranocek.

Dobrze, Jarosław Kaczyński już nie rządzi w Polsce i jest normalniej (sekretarka do namolnego interesanta, który znowu pyta, czy jest premier Kaczyński: - Czemu pan pyta? Już panu dwa razy mówiłam, że Jarosław Kaczyński nie jest już premierem! Mężczyzna: - Wiem, ale ja tak lubię tego słuchać!). Tylko czy normalniej znaczy normalnie?

Uwielbiamy dowiadywać się, co o nas inni myślą. Pod warunkiem, że jedyną naszą złą cechą, którą będą dostrzegali jest – powiedzmy – nadmiar spożycia czystego spirytusu na głowę. Na żadne poważne wątpliwości, co nas samych nie ma miejsca.

Marzy mi się ranking polskich najmocniejszych antymarek. Może będzie to wyprawa do Iraku? A może 11 piłkarskich klubów pierwszoligowych zamieszanych w korupcję i ustawianie meczów? A może paskudne karty polskiej historii? A może…

Przykładów nie zbraknie. Dopóki jednak ktoś na Zachodzie nas tak nie opisze, a jeszcze bardziej – póki my sami tego nie przyjmiemy ze spokojem i wolą zmiany naszego fatalnego obrazu pokutującego tu i ówdzie, dopóty nasze podniecanie się polskością jako super-marką nie będzie mnie kręciło.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Medycyna Ludu Polskiego - poród

Poród. Ciężarna, przeczuwając zbliżający się poród, rozkłada wszędzie, a osobliwie nad oknem i drzwiami palmę kwietniową i dzwonki dla ochrony od boginek. Nawet noszą je przy sobie i wkładają do kołyski. W niektórych miejscowościach, chcąc się zabezpieczyć od odwiedzin „płacki” (boginki lub mamony) kładą po odbytym połogu na okna i próg ziele zwane żarnowiec. Gałązki z bagnięcia (wierzby), postawione na krzyż w oknach, bronią przystępu mamonom czyli boginkom. Gdy brak takich środków zaradczych, to strzyga czyli boginka niepokoi rodzące kobiety, a nawet odmienia im dziecię; w razie oporu, zmusza słabe kobiety biciem do oddania dziecięcia. Czasami dusi we śnie kobietę, będącą w połogu. Mamony czyli boginki, jak mówią, nie może nikt zobaczyć, prócz położnicy.

Duch

Kolejny fantastyczny felieton Krzysztofa Piaseckiego. Tym razem o sile ducha Polskiego Narodu.

Dojrzewanie

Jest chyba rzeczą naturalną, że każda idea, każda sprawa, każdy człowiek przechodzą swoje fazy rozwoju zmierzając do osiągnięcia właściwej im doskonałości. Jest to możliwe tylko wówczas, kiedy na tej drodze nie pojawią się przeszkody, uniemożliwiające czy nawet tylko zakłócające albo zwalniające taki rozwój.

Święta Bożego Narodzenia

Czy to kolejny czas przesyłania bliżej nieokreślonych „season greetings”, jakie czasem otrzymujemy z zagranicy? Bynajmniej! Dla nas to czas Świąt Bożego Narodzenia.

Prorok w hiperwymiarze

Wielce Szanowni Państwo!

Czy zauważyliście, że w piątek, 21 października A.D. 2011 minął kolejny ostateczny i nieodwołalny termin końca świata, przepowiedziany przez wielebnego Harolda E. Campinga? Nie? Cóż, potwierdza to tezę, że niezależnie od miejsca w czasoprzestrzeni prorocy są na plateau. Tyle, że kiedyś bywało zabawniej! Wyobraźcie sobie tylko chrzęst żeber Laokoona w oplotach węża, albo ten smrodek wątpi kaszalota, (a może woń ambry?), zalatujący od Jonasza. A dzisiaj? Usłyszymy jakiś bełkot.