Artykuły w CX News nr 1/31/2010:

Choroby serca w najdawniejszych czasach i pradzieje kardiologii. Część I

Czy w prehistorycznych czasach nasi praprzodkowie chorowali na serce? Odpowiedź brzmi TAK, jeśli myślimy o śmiertelnej przypadłości, która związana jest trwale z człowieczym losem, od najdawniejszych czasów, nawet tych, które poprzedzały świadomą egzystencję homo sapiens. Choroba ta dotyczy przecież nie tylko człowieka, ale i wielu innych istot żywych, stojących poniżej najwyższego szczebla rozwoju w darwinowskim szeregu. A zatem także bezpośrednich „poprzedników” homo sapiens, jego starszych krewniaków.

Czym się chwalić?

Autor: Witold Bereś

Kategoria: Kultura i nauka

Czy Polacy zawsze na pytanie co słychać, będą odpowiadać: „Stara bida panie, stara bida”? A może czas wreszcie nadszedł, aby starać się zachowywać po amerykańsku: „How are you?”. „Oh great, I’m fine, everything’s OK”?

Kiedy wraz z przyjaciółmi rok temu rozpoczynaliśmy Plebiscyt „20latRP.pl/POCHWALMY_SIĘ!”, który miał służyć podsumowaniu sukcesów dwudziestolecia III RP, marzyliśmy również o tym, by zmieniać – niech będzie, zwolna – polską mentalność opartą o cierpienie, porażkę i narzekanie.

Homo sum ...

No i masz! Ledwie popełniłem felietonik o pięknej Lucy, a tu taki pasztet! Media doniosły o odkryciu szkieletu młodej samicy Ardipithecus ramidus liczącego sobie (bagatela!) niemal cztery i pół miliona lat. Ardi, jak ją nazwano, awansowała do roli naszej nowej oficjalnej pra(pra...)babki. Cóż, nie mogę tego tak po prostu zostawić...

Ulotka

Nie mogłem się nadziwić kiedy się dowiadywałem, że ktoś wygrał proces w USA z koncernem tytoniowym. Proces o utratę zdrowia. To oznaczało, że palacz myślał, że papierosy są zdrowe. Okazało się, że nie są. Dziwne. Ale proces wygrał. Później usłyszałem, że ktoś wytoczył proces McDonaldowi, bo poparzył się kawą. Czyżby był przekonany, że dostanie zimną kawę?

Zmanipulowana pandemia?

Warunkiem przetrwania i rozwoju każdej wspólnoty ludzkiej, począwszy od rodziny, a skończywszy na wielkich organizmach o zasięgu globalnym jest zaufanie. Sferą szczególnie wymagającą podobnego nastawienia są osoby i instytucje powołane do niesienia pomocy człowiekowi. Trzeba ufać wychowawcom, władzy, uczonym, policji, adwokatom, sędziom, dziennikarzom, służbie zdrowia i być przekonanym, że normą życia nie może być podejrzliwość, nieustanne patrzenie na ręce, śledzenie, podsłuchiwanie, gromadzenie materiałów pozwalających kogoś oskarżyć, podłożyć mu nogę i wyeliminować z życia społecznego.