Federacja PFPOZ

Autor: prof. dr hab. n. med. Andrzej Grzybowski

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 3/41/2012

W dniu 15 października 2011 roku w Poznaniu z inicjatywy działaczy Wielkopolskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia spotkali się przedstawiciele regionalnych organizacji zrzeszających pracodawców działających w zakresie Ochrony Zdrowia, a przede wszystkim AOS (ambulatoryjnej opieki specjalistycznej) oraz POZ (podstawowej opieki zdrowotnej), którzy powołali Polską Federację Pracodawców Ochrony Zdrowia (PFPOZ).

Do Federacji PFPOZ przystąpiły trzy związki założycielskie: Wielkopolski Związek Pracodawców Ochrony Zdrowia z siedzibą w Poznaniu, Związek Pracodawców Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej z siedzibą w Krakowie Świętokrzyski oraz Związek Pracodawców Ochrony Zdrowia z siedzibą w Kielcach.

Podstawowym celem Federacji jest ochrona praw i reprezentowanie interesów społecznych i gospodarczych zrzeszonych w niej organizacji pracodawców wobec organów władzy publicznej na szczeblu ogólnokrajowym oraz wpływanie na zmiany prawa zmierzające do tworzenia w Polsce stabilnego i wydolnego systemu ochrony zdrowia. Szczególnie bliska jest nam problematyka ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS). Z niepokojem obserwujemy działania zmierzające do umniejszania roli AOS (szczególnie realizowanych przez podmioty prywatne), które naszym zdaniem – wraz z podstawową opieką zdrowotną (POZ) i szpitalami stanowić powinny fundament całego systemu ochrony zdrowia. Obecne duże rozdrobnienie podmiotów AOS oraz brak wsparcia ze strony publicznych organów założycielskich (jak w przypadku szpitali) lub silnej i sprawnej organizacji (Federacji Porozumienia Zielonogórskiego w przypadku POZ), czyni AOS obszarem do łatwych ograniczeń, nadużyć i cięć finansowych. Co prawda dla obu pozostałych dziedzin ochrony zdrowia (POZ i szpitale) AOS stanowi interesujący obszar zainteresowań, ale jedynie poboczny obszar zasadniczej aktywności. W obu tych przypadkach dominujące pozostają sprawy dotyczące odpowiednio – POZ i szpitali – co jest zupełnie zrozumiałe ze względu na naturę swoich członków. Ponadto bardzo często skuteczność w praktyce oznacza skoncentrowanie uwagi na jednym lub najwyżej kliku zagadnieniach, a ich nadmierne rozproszenie umniejsza szansę powodzenia. Z tych też względów, choć po części problemami AOS zajmują się wszyscy, ostatecznie nikt nie zajmuje się nimi przede wszystkim lub po prostu wyłącznie. Nasza Federacja chce zajmować się przede wszystkim sprawami AOS. W tym celu zawiązaliśmy porozumienie z Federacją Porozumienie Zielonogórskie o bliskiej współpracy i podziale naszym obszarów aktywności. Zadeklarowaliśmy wzajemne wspieranie się w naszych działaniach na rzecz środowiska medycznego oraz popieranie Porozumienia Zielonogórskiegow sprawach dotyczących POZ. Uważamy, że tego rodzaju współpraca zmierza do konsolidacji środowiska oraz zwiększając siłę poprawia naszą efektywność.

Niemniej najważniejsze jest poparcie ze strony samych lekarzy specjalistów. Poparcie to musi jednak polegać na organizowaniu się i tworzeniu realnej siły nacisku na struktury władzy państwowej, w tym Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia. Jedynie zorganizowane grupy zdolne są do wywierania skutecznego nacisku i uzyskiwaniu rzeczywistych efektów. Dlatego namawiamy, lekarzy do organizowania na terenie swoich województw organizacji pracodawców – dzięki temu będziemy silniejsi i bardziej reprezentatywni. Chętnie pomożemy od strony prawnej i organizacyjnej w powołaniu lokalnego związku pracodawców. Zapraszamy inne organizacje pracodawców, szczególnie zainteresowane problemami AOS, do kontaktu z nami i współpracy.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Wybierzmy się ku Dziurze!

Wielce Szanowni Państwo!
Kanikuła to czas eksploracji, ekskursji i peregrynacji. A to do wód, a to do gór, a to pod gruszę… Wpisując się w tę tradycję, zapraszam Was w miejsce, mam nadzieję, nieporównanie bardziej egzotyczne niż tatrzańska dolinka o wdzięcznej nazwie Ku Dziurze.

Wielkanocne dywagacje

Wielkanoc kojarzy się nieodparcie ze świętem Pesach, to zaś z wielką peregrynacją z Kemet1 do Erec Israel2. Postanowiłem pochylić się nad tą opowieścią, przy czym moja subiektywna egzegeza ograniczy się tylko do aktu wyjścia, z pominięciem wszelkich zjawisk nadnaturalnych. A zatem do dzieła!