Historia dwudziestolecia w cytatach

Autor: Witold Bereś

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/27/2009

Właśnie ukazała się książka prof.Bralczyka „444 zdania polskie”. To przypomnienie powiedzonek, którymi posiłkuje się Polak. Ale też w owych magicznych 444 zdaniach zawiera się historia Polski: od pierwszych zdań, przez Mickiewicza,aż po współczesnych geniuszy języka z Lechem Wałęsą włącznie. A jeszcze ciekawiej gdy wyselekcjonować 50 zdań z ostatniego dwudziestolecia– dostajemy wtedy w pigułce historię wolnej Polski. A okazja doskonała –dwadzieścia lat temu zaczynało się wywracanie komunizmu. Jak wyglądałaby ta najnowsza historia w hasłach? Byłaby i polityczna, i obyczajowa. Już w 1989 roku Szczepkowska deklarowała w telewizyjnym „Dzienniku” :„Czwartego czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”, Michnik pisał „Wasz prezydent, nasz premier”, a premier Mazowiecki, mdlejąc, szeptał „Przeszłość odkreślamy grubą linią”, co miało po prostu oznaczać, że nie bierze na swój rachunek popapraństwa komunistów. Ale i obyczaje były mocne. To w roku 1991 sensacją była PIERWSZA reklama podpasek, kiedy to niejaka Anna Patrycy szeptała „Z taką pewną nieśmiałością…”. Jeszcze więcej radochy dawał film Pasikowskiego „Psy”: „Bo to zła kobieta była” czy „Nie chce mi się z tobą gadać” trwają do dziś. A kiedy na przełomie lat 80. i 90. pojawił się facet w czerwonych okularach czyli Owsiak, to jego „się ma!” stało się pozdrowieniem słownikowym. Ciekawy byłby akcent erotyczny. Oto w 1994 roku Ewa Wachowicz, zostając rzecznikiem rządu Pawlaka, oznajmia: „Premierowi nie odmawia się”, a wybrany do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Marek Markiewicz deklaruje „Członek to brzmi dumnie”. Najchętniej do erotyki sięgał Leszek Miller – prócz zdania „Prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym, jak zaczynają, ale  jak kończą”, jest też opinia na temat posłanki Jakubowskiej: „Oprócz jej profesjonalnych umiejętności, ma ona mężne serce w kształtnej piersi”. Książka Bralczyka była zamykana nim jeszcze dokonał się wiekopomny dorobek I V RP – a tamten okres naprodukował powiedzonek i haseł co niemiara. Tu liderem byłby rzecz jasna Kaczyński. Który? A czy to ważne? Jeden w sejmie deklamował: „Żadne krzyki, płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne”. Drugi spowiadał się w „Wyborczej”, że w nim „jest czyste dobro”. Któryś straszył, że „Stanęła do walki w zwartym ordynku łże-elita III Rzeczypospolitej” i oznajmiał, że opozycja wobec rządów braci stoi tam, gdzie w stanie wojennym stało ZOMO. No i jeszcze usłyszeć można było, że „Trzymam pieniądze na koncie mamy”… Jeśli dodać do tego zdanie Trzeciego (do niedawna) Brata, czyli Ludwika Dorna „pokaż lekarzu, co masz w garażu”, to nic dziwnego, że do historii przechodzą też krytycy IV RP, jak choćby Kwaśniewski wzywający tuż przed wyborami roku 2007: „Nie idźcie tą drogą! Jarosławie Kaczyński! Lechu Kaczyński! Ludwiku Dorn i Sabo! Nie idźcie tą drogą!”. Ale po co szukać tylko zjadliwości w cytatach? W mym prywatnym rankingu na najciekawsze hasło dwudziestolecia na pudle postawiłbym ex equo: „Teraz Polska” Wiktora Zborowskiego, bo nareszcie wnosi optymizm, no i dopchałbym sławny wers „Baśka miała fajny biust” Roberta Gawlińskiego, ale to już z zupełnie prywatnych powodów…



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.