Sztuka Antyczna
Chór pacjentów:
Źle mi się je
Źle mi się śpi
Mam BSE
Lub WSI
Doktor:
Wyleczymy,cię babo, spokojna głowa
O!, ale powiększona Pani tarczyca antyrakietowa
I dziwnie jakąś panią wygło *
Baba: A to jak rano wstałam coś mnie poszczygło**
Mam dobrą wiadomość dla Pana
Całkiem mam w porządku odczyn Wassermana
I drugą wiadomość dla Pana mam dobrą
Nie boli mnie aktualnie żadne Ziobro
Chór:
Źle mi się je
Źle mi się śpi
Mam BSE
Lub WSI
„Proszę się rozbierać”- lekarz pokazał na migi
Baba:Rozbierać się? Doktorze! Szkoda Fotygi
Przez ubranie widać, że na ciele mam grudy
A obok wgłębienia jak jakieś raspudy
„Ciekawe, co mi jest”- baba pod nosem mrukła ***
Doktor:
Winny wszystkiemu babo jest układ
Od lat ten układ z Tobą walczy w sposób ustawiczny
Nazywamy go układ immunologiczny
Chór:
Źle ci się je
Źle ci się śpi
Masz BSE
Lub WSI
Doktor:
Operacja! A baba na to: „nie!”
Bo ona była RP a doktor był G
Pointę jeszcze jedną historia ta ma
Tam gdzie ludzie mają DNA baba miała CBA
Didaskalia:
* wygło – to skrót od wygłosić. Bywa też używane jako zastępcze słowo za wyraz „ wygięło”, który rymuje się z „ dzieło” w odróżnieniu od „ wygło „ które rymuje się ze „ szczygło”
** poszczygło – powinno być „poszczykło” lub „poszczyknęło”- chodzi o pewien rodzaj urazu neurologicznego. Dlaczego autor użył słowa „ poszczygło” nie wiadomo
*** mrukła – winno być Mrukła. To nazwisko Jadwigi Mrukły lekarza rodzinnego z miejscowości Stryszawa koło Suchej Beskidzkiej
Drukuj artykuł Udostępnij:
Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:
Poród. Ciężarna, przeczuwając zbliżający się poród, rozkłada wszędzie, a osobliwie nad oknem i drzwiami palmę kwietniową i dzwonki dla ochrony od boginek. Nawet noszą je przy sobie i wkładają do kołyski. W niektórych miejscowościach, chcąc się zabezpieczyć od odwiedzin „płacki” (boginki lub mamony) kładą po odbytym połogu na okna i próg ziele zwane żarnowiec. Gałązki z bagnięcia (wierzby), postawione na krzyż w oknach, bronią przystępu mamonom czyli boginkom. Gdy brak takich środków zaradczych, to strzyga czyli boginka niepokoi rodzące kobiety, a nawet odmienia im dziecię; w razie oporu, zmusza słabe kobiety biciem do oddania dziecięcia. Czasami dusi we śnie kobietę, będącą w połogu. Mamony czyli boginki, jak mówią, nie może nikt zobaczyć, prócz położnicy.
Kolejny fantastyczny felieton Krzysztofa Piaseckiego. Tym razem o sile ducha Polskiego Narodu.
Jest chyba rzeczą naturalną, że każda idea, każda sprawa, każdy człowiek przechodzą swoje fazy rozwoju zmierzając do osiągnięcia właściwej im doskonałości. Jest to możliwe tylko wówczas, kiedy na tej drodze nie pojawią się przeszkody, uniemożliwiające czy nawet tylko zakłócające albo zwalniające taki rozwój.
Czy to kolejny czas przesyłania bliżej nieokreślonych „season greetings”, jakie czasem otrzymujemy z zagranicy? Bynajmniej! Dla nas to czas Świąt Bożego Narodzenia.
Wielce Szanowni Państwo!
Czy zauważyliście, że w piątek, 21 października A.D. 2011 minął kolejny ostateczny i nieodwołalny termin końca świata, przepowiedziany przez wielebnego Harolda E. Campinga? Nie? Cóż, potwierdza to tezę, że niezależnie od miejsca w czasoprzestrzeni prorocy są na plateau. Tyle, że kiedyś bywało zabawniej! Wyobraźcie sobie tylko chrzęst żeber Laokoona w oplotach węża, albo ten smrodek wątpi kaszalota, (a może woń ambry?), zalatujący od Jonasza. A dzisiaj? Usłyszymy jakiś bełkot.