Historia, która stale się powtarza, czyli przychodzi baba do lekarza

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/20/2007

Sztuka Antyczna

Chór pacjentów:
Źle mi się je
Źle mi się śpi
Mam BSE
Lub WSI

Doktor:
Wyleczymy,cię babo, spokojna głowa
O!, ale powiększona Pani tarczyca antyrakietowa
I dziwnie jakąś panią wygło *
Baba: A to jak rano wstałam coś mnie poszczygło**
Mam dobrą wiadomość dla Pana
Całkiem mam w porządku odczyn Wassermana
I drugą wiadomość dla Pana mam dobrą
Nie boli mnie aktualnie żadne Ziobro

Chór:
Źle mi się je
Źle mi się śpi
Mam BSE
Lub WSI

„Proszę się rozbierać”- lekarz pokazał na migi

Baba:Rozbierać się? Doktorze! Szkoda Fotygi
Przez ubranie widać, że na ciele mam grudy
A obok wgłębienia jak jakieś raspudy
„Ciekawe, co mi jest”- baba pod nosem mrukła ***

Doktor:
Winny wszystkiemu babo jest układ
Od lat ten układ z Tobą walczy w sposób ustawiczny
Nazywamy go układ immunologiczny

Chór:
Źle ci się je
Źle ci się śpi
Masz BSE
Lub WSI

Doktor:
Operacja! A baba na to: „nie!”
Bo ona była RP a doktor był G
Pointę jeszcze jedną historia ta ma
Tam gdzie ludzie mają DNA baba miała CBA

Didaskalia:
* wygło – to skrót od wygłosić. Bywa też używane jako zastępcze słowo za wyraz „ wygięło”, który rymuje się z „ dzieło” w odróżnieniu od „ wygło „ które rymuje się ze „ szczygło”
** poszczygło – powinno być „poszczykło” lub „poszczyknęło”- chodzi o pewien rodzaj urazu neurologicznego. Dlaczego autor użył słowa „ poszczygło” nie wiadomo
*** mrukła – winno być Mrukła. To nazwisko Jadwigi Mrukły lekarza rodzinnego z miejscowości Stryszawa koło Suchej Beskidzkiej



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.