Nie bądźmy obojętni

Autor: bp Tadeusz Pieronek

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 2/52/2015

Taka postawa wdzięczności rodzi się zwłaszcza wówczas, kiedy słyszymy i oglądamy straszliwe wojny, w których giną tysiące ludzi, a miliony pozbawione są dachu nad głową, są poranieni, giną z głodu, nie mają żadnych perspektyw. Przyczyną tych wojen są zazwyczaj imperialne ambicje przywódców, chęć panowania nad światem, narzucanie ludziom obcych im przekonań religijnych czy ideologii. To ludzie ludziom gotują taki los i to się nie zmienia od wieków. 

Co jakiś czas nawiedzają ludzkość naturalne klęski żywiołowe: powodzie, huragany, trzęsienia ziemi, susza, rozległe pożary lasów, różne choroby i epidemie. Także w tych okolicznościach giną miliony istnień ludzkich i dzieje się tak od zawsze, a człowiek wobec tych zjawisk wydaje się bezradny. 

A jednak, mimo pozornej bezradności, człowiek zawsze ma coś do zrobienia w stosunku do tych nieszczęść, które spotykają innych, ma zawsze coś do zaofiarowania tym, którzy wymagają wsparcia. Z jednaj strony istnieje moralny obowiązek przeciwstawiania się tyranom i wspierania walczących o prawdę, wolność i sprawiedliwość. Że można coś osiągnąć, niech świadczy przykład polskiej „Solidarności”, która rozbiła imperium zła i przywróciła wolność, ale można też coś zaoferować będącym w potrzebie. 

Dziś takiego wsparcia potrzebują uchodźcy z Afryki, Nepalczycy po trzęsieniu ziemi. Nie jesteśmy aż tak biedni, by nie dostrzec tych, którzy nie mają niczego. Nie bądźmy obojętni, dajmy to, na co nas stać, bo takim gestem potwierdzamy, że w swoim życiu stawiamy na człowieczeństwo, na to by bardziej „być”, aniżeli „mieć”! 

Kraków, dnia 6 maja 2015 r.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.