Podobno Bóg siódmego dnia podczas tworzenia świata, odpoczął. No dobrze. Był zmęczony. A niedziela jest od tego by wypocząć. I co dalej? Wrócił do pracy w poniedziałek? Nic nam o tym nie wiadomo. Czyli odpoczywa do dziś. Zatem najdłuższy długi weekend świata został wynaleziony na samym początku. I dziwić się, że ten świat jest taki udany jaki jest. Na pamiątkę tego, że Bóg nie wrócił do pracy, mamy siedmiodniowy tydzień.I siedem grzechów głównych. Bo to chyba nie może być przypadek, że jest siedem dni tygodnia i siedem grzechów głównych. A więc może to i lepiej, że mamy tylko siedem dni tygodnia. Gdyby było inaczej mielibyśmy może więcej grzechów głównych. Boże (o pardon!) jeszcze więcej!? Pewnie tak.
Ludzie są bardzo przywiązani do liczb i cyfr. Usłyszałem, że we Włoszech jest do wygrania w Lotto 100 mln euro. Tłumy w kolekturach. Ludzie,po co wam tyle?! Milion nie starczy? Nie, bo co tydzień tłumów nie ma. U nas była też kumulacja, 40 mln złotych. I też tłumy. Następnego dnia po losowaniu spotykam kolegę. „Nie wiesz, wygrał ktoś te 40 mln?”- pyta. „Pięć osób wygrało”- odpowiadam. Na to kumpel z rozczarowaniem „E, po osiem...”
Są tacy, którzy uważają, że liczby rządzą naszym życiem. Akurat dziś ja też tak uważam, bo dziś (19 lipca 2009) kiedy to piszę, mam, tak zwane okrągłe, urodziny. Nie wiem dlaczego to się nazywa okrągłe, chyba żeby ten dzień człowiekowi osłodzić. A od osłodzenia człowiek często robi się okrągły. Na sam koniec udało mi się jakoś nawiązać do zdrowia.Czyli mogę skończyć. W sumie 301 wyrazów.
Drukuj artykuł Udostępnij:
Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:
Poród. Ciężarna, przeczuwając zbliżający się poród, rozkłada wszędzie, a osobliwie nad oknem i drzwiami palmę kwietniową i dzwonki dla ochrony od boginek. Nawet noszą je przy sobie i wkładają do kołyski. W niektórych miejscowościach, chcąc się zabezpieczyć od odwiedzin „płacki” (boginki lub mamony) kładą po odbytym połogu na okna i próg ziele zwane żarnowiec. Gałązki z bagnięcia (wierzby), postawione na krzyż w oknach, bronią przystępu mamonom czyli boginkom. Gdy brak takich środków zaradczych, to strzyga czyli boginka niepokoi rodzące kobiety, a nawet odmienia im dziecię; w razie oporu, zmusza słabe kobiety biciem do oddania dziecięcia. Czasami dusi we śnie kobietę, będącą w połogu. Mamony czyli boginki, jak mówią, nie może nikt zobaczyć, prócz położnicy.
Kolejny fantastyczny felieton Krzysztofa Piaseckiego. Tym razem o sile ducha Polskiego Narodu.
Jest chyba rzeczą naturalną, że każda idea, każda sprawa, każdy człowiek przechodzą swoje fazy rozwoju zmierzając do osiągnięcia właściwej im doskonałości. Jest to możliwe tylko wówczas, kiedy na tej drodze nie pojawią się przeszkody, uniemożliwiające czy nawet tylko zakłócające albo zwalniające taki rozwój.
Czy to kolejny czas przesyłania bliżej nieokreślonych „season greetings”, jakie czasem otrzymujemy z zagranicy? Bynajmniej! Dla nas to czas Świąt Bożego Narodzenia.
Wielce Szanowni Państwo!
Czy zauważyliście, że w piątek, 21 października A.D. 2011 minął kolejny ostateczny i nieodwołalny termin końca świata, przepowiedziany przez wielebnego Harolda E. Campinga? Nie? Cóż, potwierdza to tezę, że niezależnie od miejsca w czasoprzestrzeni prorocy są na plateau. Tyle, że kiedyś bywało zabawniej! Wyobraźcie sobie tylko chrzęst żeber Laokoona w oplotach węża, albo ten smrodek wątpi kaszalota, (a może woń ambry?), zalatujący od Jonasza. A dzisiaj? Usłyszymy jakiś bełkot.