O Biskupie Tadeuszu Pieronku kilka słów - Słuchaj siebie

Autor: Bogusław Nowak

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/64/2019

Minęły święta. Jak co roku wzniosłe, rodzinne. Mam to szczęście, że dostatnie. Jeszcze w uszach brzmią melodie kolęd i pastorałek. Nie milkną reklamy, wpajające w nas już nie tylko absolutne poczucie braku jakiegokolwiek wyboru – co za dużo to nie zdrowo! – ale też definiujące naszą, moją przynależność do pędzącej – dokąd? – machiny współczesnej rzeczywistości. Znowu słyszę wiadomości. Ktoś zaginął. Tragedia na Bliskim Wschodzie, znowu tsunami. Sprzeczne, wykluczające się komunikaty o cenach energii. Sylwester w Chorzowie i Zakopanem… I gdzieś w tej codziennej medialnej papce,… ucho wysłuchuje wiadomość. Daję głośniej. Otwieram Internet. Sprawdzam. Tak, to prawda… Zmarł Biskup Tadeusz Pieronek. Dlaczego? Kiedy? Niemożliwe. I co teraz?
 
Odżywają wspomnienia. Koniec lat sześćdziesiątych. Jak wielu z którymi spotykam się do dziś, jestem ministrantem u św. Anny w Krakowie. Ksiądz Górny, opiekun ministrantów, dziś już emerytowany Biskup rzeszowski, wyznaczył mnie do służby ministranckiej w niedzielny poranek na ósmą rano. Zastępuję kolegę. Nie pamiętam już, czy to wakacje czy, może choroba, ale wstaję rano i jadę. Czekam. Parę minut przed ósmą przychodzi ksiądz Pieronek. To On odprawiał przez całe lata niedzielną modlitwę o tej porze. Podaje mi rękę. Odwzajemniam się stremowany Jego surową życzliwością. Rozpoczyna się Msza św. Słucham Jego kazania. Nie wszystko rozumiem, ale jestem pod wielkim wrażeniem. Koniec Mszy św. Żegnamy się. Ksiądz Pieronek jakby wiedząc, że to moje pierwsze z Nim spotkanie, pyta skąd jestem gdzie mieszkam, gdzie się uczę. A co zamierzasz? – pada na koniec naszej krótkiej rozmowy. Jeszcze nie wiem. Mam niespełna czternaście lat. Przenikliwe spojrzenie i słowa, które pamiętam do dzisiaj. „Słuchaj siebie. I żebyś dobrze słyszał, to dużo czytaj. I pamiętaj, że jesteś wśród innych”. Tylko tyle!… A słyszę do dzisiaj. Dzisiaj w szczególności. Wiele następnych spotkań nie zapadło mi w pamięci, tak jak tamto. Czy umiemy słuchać siebie wśród innych? Niestety Ksiądz Biskup już nam nie podpowie.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.