Podróż za uśmiech (i kilka złotych), czyli co nowego na mapie

Autor: Kacper Wiśniowski

Kategoria: Serwis Artykuł opublikowano w CX News nr 4/46/2013

Jest pewnie koło piątej rano. Nawet mimo zmiany czasu, jest jeszcze całkiem ciemno, ale za to na poligonie polskich dróg pusto. Wyposażeni w niemal półlitrowy (oczywiście czerwony) kubek kawy, uzbrojeni w półtorametrową antenę i inteligentną nawigację, zdolną samodzielnie omijać korki, zabieramy Państwa w podróż. Na krótką wycieczkę, która pokaże, że pomimo dochodzącego z każdej strony narzekania, z naszą polską infrastrukturą nie jest tak źle.

Ruszamy (bez niespodzianki) z Krakowa i kierujemy się, powiedzmy na zachód. Słońca jeszcze nie widać, ale zapowiada się piękny dzień. Naszego dobrego nastroju nie zmąci nawet dwukrotne opłacenie dziewięciu złotych za kilkadziesiąt kilometrów, tym razem nie remontowanej, autostrady A4 do Katowic. Zaciskamy zęby i płacimy, na szczęście w portfelu zostaje jeszcze trochę gotówki, bo przed nami kolejne bramki, w Gliwicach i Wrocławiu... Nic to, między nimi prawie 200 kilometrów niczym nie zmąconej, spokojnej, równej, można by rzec komfortowej jazdy. Ehhh gdyby to auto miało tempomat... Zapatrzeni w piękne przestrzenie otaczające autostradę z niedowierzaniem spoglądamy na zegarek, kiedy okazuje się, że po nieco ponad dwóch godzinach minęliśmy stolicę Dolnego Śląska...

Pora na decyzję, skoro jedziemy do Szczecina, to czy lepiej będzie nam skorzystać z uprzejmości zachodnich sąsiadów, którzy brakiem limitów prędkości zapraszają (póki co, bez finansowych obciążeń) do skorzystania z równych jak stół i szerokich jak pas startowy autostrad, czy może jednak skręcić na północ i skorzystać z ponad 150 km dwóch odcinków drogi ekspresowej S3? Kawa skończyła się dawno temu, pora na następną, więc chyba jednak zostajemy w Polsce. Decyzję tą podejmujemy nie tylko kierowani zamiłowaniem do znajomej kawy i schabowego (dobrze, że dziś nie piątek), ale i zdrowym rozsądkiem, bo czas takiej podróży polskimi drogami jest już niemal porównywalny, a komfort jazdy coraz wyższy.

Minąwszy słynną świebodzińską statuę odbieramy nagły telefon z numeru o znaczącym kierunkowym „22” i w mgnieniu oka podejmujemy ryzykowną, ale jakże ważną dla naszej podróży decyzję -zmiana punktu docelowego. Szybka korekta w nawigacji i już pędzimy autostradą A2. Wcale nie boli nas kilkukrotne uiszczanie opłaty, a to podmiotom prywatnym, a to państwowym, bo świadomość, że tymi właśnie dwoma pasami dojedziemy do samej stolicy, ściąga nam mimiczne mięśnie twarzy powodując delikatny, ale jednak, uśmiech! Zaliczamy kolejne tankowanie, kolejny MOP (ważny skrót w trasie -Miejsce Obsługi Podróżnych lub, jak kto woli, Możesz Opróżnić Pęcherz) i po trzech godzinach jesteśmy na miejscu. Nasza interwencja jest na Targówku? Żaden problem, obwodnicą S8 jesteśmy tam po kwadransie... Praca skończona, czas na powrót do Krakowa. Szybka kalkulacja -S8, A2, DK1, A4 -dwoma pasami do samego Krakowa.... Pora się obudzić z pięknego snu? Niekoniecznie -tak wygląda drogowa rzeczywistość.

Szanowni Państwo, te kilka dróg, które zwiedziliśmy podróżując wspólnie, to oczywiście nie wszystkie, jakie warte są uwagi. Autostradą A1 dojedziemy (nie licząc krótkiego odcinka w okolicach Mszany) od czeskiej granicy już do Pyrzowic, a na północy od Torunia nad morze. Właśnie oddano niemal 50 km A4 na odcinku Dębica -Rzeszów. Przybywa ekspresowych odcinków trasy S7, S3 i S8, czekamy z utęsknieniem na wschodnią obwodnicę Łodzi i kilkanaście mniejszych planowanych obwodnic.

Komu należy się za to wszystko laurka? Cóż, jako kierowcy nie zastanawiamy się, której opcji politycznej to zawdzięczamy, ale jeżdżąc do Was widzimy jak w ciągu ostatnich 5-6 lat zmieniły się polskie drogi, i są to, Drodzy Państwo, zmiany ogromne. Fani szklanek w połowie pustych powiedzą, że nie budują tak szybko jak byśmy chcieli, że czasem trzy pasy byłyby lepsze niż dwa, że fotoradary itp. Ale chodzi przecież o to, żeby te minusy nie przysłoniły nam tych plusów...



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Serwis:

Archiwizacja bazy danych tylko dla użytkowników EyeCubed™ firmy Ellex

Kontynuując cykl artykułów dotyczących zabezpieczania danych w urządzeniach z naszej oferty, pragnę przedstawić kolejnego bohatera – USG EyeCubed™ firmy Ellex. Od kilku lat EyeCubed™ należy do liderów na rynku medycznym w dziedzinie ultrasonografii okulistycznej. Jego główną zaletą jest doskonała jakość obrazu. Jednak, jak wszyscy wiemy, dobrej jakości zdjęcia zajmują dużo pamięci na dysku komputerowym, co prędzej czy później prowadzi do jej zapełnienia. Warto więc poznać sposoby archiwizowania bazy danych na dyskach zewnętrznych, w celu zachowania płynności użytkowania. 

Archiwizacja bazy danych w stacji diagnostycznej VX120 firmy VISIONIX

W obecnym numerze naszego magazynu CX News, pragnę kontynuować cykl artykułów dotyczących zabezpieczania danych w urządzeniach zainstalowanych w Państwa klinikach. Opisaliśmy już perymetr firmy Frey, wideodermatoskop firmy FotoFinder oraz rodzinę urządzeń Optos. Przyszedł czas na flagowy produkt w naszej ofercie z zakresu diagnostyki okulistycznej, a mianowicie stację diagnostyczną VX120/130 firmy Visionix. 

Archiwizacja badań pacjentów i struktura bazy danych w systemach 200TX i Daytona firmy Optos

W ostatnich numerach naszego czasopisma strony serwisowe zostały poświęcone tematyce archiwizacji danych w perymetrach i wideodermatoskopach, które znajdują się w naszej ofercie. Dzisiaj chciałbym Państwu przybliżyć sposób, w jaki danymi pacjentów gospodarują systemy 200TX oraz Daytona firmy Optos.

Bezpieczeństwo przede wszystkim - czyli jak zadbać o swoją bazę danych

Rozpoczynamy cykl artykułów, które pomogą Państwu zatroszczyć się o bazy danych mieszczące się w Waszych komputerach. W kilku częściach przedstawimy jak dokonać archiwizacji baz danych w poszczególnych systemach przechowujących dane pacjentów i historię ich diagnostyki.