Czy to kolejny czas przesyłania bliżej nieokreślonych „season greetings”, jakie czasem otrzymujemy z zagranicy? Bynajmniej! Dla nas to czas Świąt Bożego Narodzenia. Chciałem w imieniu coraz większego zespołu Consultronix podziękować Państwu za okazane nam zaufanie i życzyć Wam wytchnienia od nadmiaru codziennych obowiązków, odrobiny czasu dla siebie, rodziny, przyjaciół i głębokiej refleksji przy wigilijnym stole.
Na nadchodzący 2012 rok mam dla Państwa siedem następujących życzeń :
1. Aby kryzys globalny potraktował Polskę łagodnie
2. Aby Rządzący roztropnie robili to co do nich należy
3. Aby opozycja wytykała istotne błędy, ale w sprawach kluczowych była konstruktywna
4. Aby politycy przestali przemawiać, a zaczęli rozmawiać
5. Aby wszystkie poważne siły w Polsce szukały tego co nas łączy
6. Aby księdzu Bonieckiemu i Jemu podobnym duchownym więcej nie zamykano ust
7. Aby interes ogółu stał ponad interesami partykularnymi
Siedem to liczba magiczna i dlatego mam tylko, albo aż siedem marzeń, ale jeśli choć część z nich się spełni to za rok przy wigilii spotkamy się szczęśliwsi w lepszej Polsce - a przecież o to chodzi.
Drukuj artykuł Udostępnij:
Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:
Poród. Ciężarna, przeczuwając zbliżający się poród, rozkłada wszędzie, a osobliwie nad oknem i drzwiami palmę kwietniową i dzwonki dla ochrony od boginek. Nawet noszą je przy sobie i wkładają do kołyski. W niektórych miejscowościach, chcąc się zabezpieczyć od odwiedzin „płacki” (boginki lub mamony) kładą po odbytym połogu na okna i próg ziele zwane żarnowiec. Gałązki z bagnięcia (wierzby), postawione na krzyż w oknach, bronią przystępu mamonom czyli boginkom. Gdy brak takich środków zaradczych, to strzyga czyli boginka niepokoi rodzące kobiety, a nawet odmienia im dziecię; w razie oporu, zmusza słabe kobiety biciem do oddania dziecięcia. Czasami dusi we śnie kobietę, będącą w połogu. Mamony czyli boginki, jak mówią, nie może nikt zobaczyć, prócz położnicy.
Kolejny fantastyczny felieton Krzysztofa Piaseckiego. Tym razem o sile ducha Polskiego Narodu.
Jest chyba rzeczą naturalną, że każda idea, każda sprawa, każdy człowiek przechodzą swoje fazy rozwoju zmierzając do osiągnięcia właściwej im doskonałości. Jest to możliwe tylko wówczas, kiedy na tej drodze nie pojawią się przeszkody, uniemożliwiające czy nawet tylko zakłócające albo zwalniające taki rozwój.
Wielce Szanowni Państwo!
Czy zauważyliście, że w piątek, 21 października A.D. 2011 minął kolejny ostateczny i nieodwołalny termin końca świata, przepowiedziany przez wielebnego Harolda E. Campinga? Nie? Cóż, potwierdza to tezę, że niezależnie od miejsca w czasoprzestrzeni prorocy są na plateau. Tyle, że kiedyś bywało zabawniej! Wyobraźcie sobie tylko chrzęst żeber Laokoona w oplotach węża, albo ten smrodek wątpi kaszalota, (a może woń ambry?), zalatujący od Jonasza. A dzisiaj? Usłyszymy jakiś bełkot.
Chirurgia była zawsze podstawową gałęzią medycyny. Była niezbędna dla leczenia, wszechobecnie towarzyszących człowiekowi urazowych uszkodzeń ciała, a zatem powstała już w okresie pierwotnego rozwoju człowieka.