Ultra (mobilne) dźwięki

Autor: lek. med. Wojciech Adamski

Kategoria: Okulistyka Artykuł opublikowano w CX News nr 3/57/2016

Ultra (mobilne) dźwięki 

Czy w erze Angio OCT i laserów okulistycznych jest nadal miejsce w naszej specjalności dla nowości ultrasonograficznych? Odpowiedź musi być twierdząca, ponieważ nadal zakres badania odcinka przedniego, siatkówki, ciała szklistego i oczodołu innymi metodami nie jest wystarczający. Z drugiej strony, rozwój technologii medycznych powoduje wzrost naszych oczekiwań technicznych w stosunku do urządzeń diagnostycznych. Miniaturyzacja z zachowaniem lub nawet podwyższeniem standardu obrazowania, to już powszechność. 

Podczas gdy co rok lub dwa jesteśmy świadkami małego przełomu w głębokości penetracji sygnału, czy jakości uzyskiwanych obrazów w OCT, wydawać by się mogło, że po osiągnięciu limitu technologii i fizyki ultradźwięków nie ma potrzeby inwestowania w nowy sprzęt. Nic bardziej mylnego. Po rozpoczęciu specjalizacji, jako szkolący się w ultrasonografii okulistycznej, znalazłem się na pozycji w pewien sposób uprzywilejowanej, gdyż naukę rozpocząłem na urządzeniu EyeCubed firmy Ellex, aparacie zaawansowanym i nowoczesnym. Kontynuując moją pracę w Pracowni Ultrasonografii, urządzenie to stało się dla mnie swoistym standardem, którego brak boleśnie odczuwałem wykonując badania w innych jednostkach. Aparat cechuje doskonała ergonomia interfejsu użytkownika (która w trakcie mojej pracy ulegała ciągłej poprawie, wraz z systematycznymi aktualizacjami dostarczanymi przez producenta), wysoka jakość uzyskiwanych obrazów, możliwość nagrywania, przechowywania, a następnie łatwość analizy zdjęć oraz filmów z wielu badań u danego pacjenta. Nieoceniona w działalności naukowej i dydaktycznej była możliwość eksportu zapisanych danych w formatach cyfrowych. W mojej skromnej ocenie, cechy te powinny wyróżniać każdy nowoczesny ultrasonograf okulistyczny. Nie jest zatem dla nas zaskoczeniem, że urządzenie ma ponad 50% udziału w rynku amerykańskim, a w tamtejszych jednostkach szpitalnych trudno znaleźć pracownię, która nie posiada ultrasonografu Ellexa. Stanowi on również normę w badaniach klinicznych wieloośrodkowych. 

Cechą wspólną starszych i większości nowoczesnych ultrasonografów jest ich stacjonarność. Są to najczęściej urządzenia duże, wbudowane w komputer, nieraz wymagające osobnego monitora. Sprawia to, że wykonanie badania w sytuacjach trudnych, przy łóżku pacjenta lub na bloku operacyjnym staje się uciążliwe, czy wręcz niemożliwe. Przeszkadza to także ultrasonografistom, którzy pracując w różnych jednostkach muszą przyzwyczajać się do ergonomii różnych urządzeń. Naprzeciw tym problemom wyszedł Ellex, opracowując ultrasonograf Eye One. Ideą przyświecającą temu urządzeniu jest właśnie mobilność. Co istotne - bez kompromisów w postaci mniejszej mocy obliczeniowej, czy słabszej jakości obrazu. 

Mając okazję testować prototyp nowego urządzenia wraz z dr Andrzejem Dmitriewem, przez kilka dni początkowo byłem nieco sceptyczny. Ultrasonograf Eye One to tak naprawdę laptop z podstawką kryjącą systemy przetwarzania obrazu i zgrabne pochewki na trzy sondy: 10 MHz, 40 MHz i biometryczną. Początkowy negatywizm ustąpił po wykonaniu kilku badań porównawczych na obu urządzeniach. Poza tak samo dokładną analizą obrazu, Eye One pozwalał na znacznie szybszą ich akwizycję i zapisywanie filmów. Zawdzięcza to prawdopodobnie szybszemu procesorowi i dyskowi w technologii SSD. Mimo drobnych błędów w interfejsie użytkownika obecnych w tym prototypie, kilka dni pracy na Eye One pozwoliło mi wyrobić sobie pozytywną opinię o tym sprzęcie, jako obiecującej drodze obranej przez firmę Ellex. U celu której leży ultramobilne urządzenie, zachowujące wszystkie cechy pełnoprawnego, stacjonarnego ultrasonografu. Czekamy już na dalsze losy tego aparatu, który swoją premierę miał podczas majowego kongresu ASCRS w USA. 

Testy prototypu urządzenia odbywały się w Katedrze Okulistyki i Klinice Okulistycznej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu prowadzonej przez prof. dr hab. Jarosława Kocięckiego.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Okulistyka:

Nawigowana terapia laserowa z zastosowaniem systemu Navilas® 577s

Navilas® jest cyfrowym systemem przeznaczonym do nawigowanej laseroterapii siatkówki w oparciu o obraz dna oka. Laser w połączeniu z funduskamerą obrazuje zmiany chorobowe w plamce i na obwodzie siatkówki w czasie rzeczywistym.

Laser nanosekundowy 2RT™ w terapii AMD. Nowe kryterium kwalifikacji

Od około 3 lat dostępny jest na polskim rynku medycznym nanosekundowy laser 532 nm, przeznaczony i zarejestrowany do terapii odmładzającej siatkówkę (retinal rejuvenation therapy; w skrócie 2RT™), u pacjentów ze średniozaawansowanymi stadiami zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (age related macular degenaeration – AMD). To pierwsza i jak dotąd jedyna metoda wykorzystywana do terapii schorzenia w tym stadium zaawansowania. Zabieg laserem 2RT™ to terapia, wokół której toczy się dyskusja co do jej skuteczności, a jednocześnie i przede wszystkim terapia, z którą wiązane są nadzieje na zahamowanie postępu AMD do stadiów zaawansowanych.

Fiksacja transskleralna soczewek wewnątrzgałkowych techniką Yamane (double-needle technique)

Każdy z mikrochirurgów operujących zaćmę spotyka się w codziennej praktyce z pacjentami wymagającymi wszczepienia soczewki wewnątrzgałkowej w sytuacji braku wsparcia tylnej torebki (pierwotnie lub wtórnie). Najczęściej stosowane techniki operacyjne wykorzystują soczewki mocowane do tęczówki przy pomocy klipsów, soczewki do podszycia do twardówki oraz coraz rzadziej stosowane soczewki przedniokomorowe. Wprowadzona przez Shin Yamane w 2017 roku metoda fiksacji soczewki przeztwardówkowo, wydaje się mieć przewagę nad wcześniej stosowanymi rozwiązaniami. Wykorzystuje ona niskotemperaturową diatermię do zabezpieczenia haptenów w obrębie tunelu twardówkowego. Wymienione wyżej, standardowe metody, mogą przyczyniać się do redukcji komórek śródbłonka rogówki, wzrostu ciśnienia wewnątrzgałkowego, powstawania obwodowych zrostów przedniokomorowych czy, jak w przypadku soczewek podszywanych, do mechanicznego uszkodzenia szwów i przemieszczenia soczewki do komory ciała szklistego. Dodatkową zaletą techniki Yamane jest łatwa dostępność soczewek wewnątrzgałkowych, ponieważ wykorzystuje ona standardowe soczewki trzyczęściowe, które są obecne na większości bloków operacyjnych.