Wredność

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/17/2006

    Jestem satyrykiem. Satyryk to wredna istota. Czepia się. Znaleziono łabędzia w Toruniu. Cały naród jest przestraszony lub przynajmniej zaniepokojony. Satyryk nie. On będzie się czepiał. Dlaczego w Toruniu? Może leciał się pożegnać z Ojcem. Z wirusem w pysku. A łabędź to przecie¿ brzydkie kaczątko. A ciekawe jak wygląda ładne kaczątko... i tak dalej.

    Pierwsza dama oznajmiła, że ma 57 lat. A tu zgłaszają się jej koleżanki z roku, że jak to jest możliwe skoro one mają po 63 lata. I co na to satyryk? Odpowiada: jak to jest możliwe? To proste. Są starsze. I dodaje, że niech siê pierwsza dama cieszy, bo prezydent Kwaœniewski by się ucieszył gdyby do niego napisali jacyś koledzy z roku. Czepia się i tyle.

     Że w Polsce jest teraz jak w tej reklamie. Wszystko jest prawie. Mamy prawie koalicję rządzącą, mamy Prawie Sprawiedliwość i Jarosław Kaczyński jest prawie Bogiem, bo tylko w dwóch osobach. Wredni są satyrycy. I kiedy wszyscy są po jednej stronie a po drugiej tylko Kazimiera Szczuka on dziury w całym szuka. Przecież, czepia się, Kazimiera mówiła o głosie osoby a nie o osobie. W radiu osoby nie widać a głos słychać. Jeżeli ktoś jeździ na wózku to nie znaczy, że ma ładny głos. Ray Charles nie dlatego był genialny, że był niewidomy tylko dlatego, że był genialny. Ale tak może napisać tylko ktoś tak wredny jak satyryk. A dlaczego do pisma związanego z medycyną? Bo to wszystko jest chore. Tak on uważa. Wredny.  



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.