Zapobieganie

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 3/41/2012

Zadzwonił do mnie młody dziennikarz zadziwiony faktem, że krakowska straż miejska za zamiar picia alkoholu w miejscu publicznym karze mandatem w wysokości pięciuset złotych, ale już za samo spożywanie wymierza karę tylko stuzłotową. Prosił o komentarz. Wydawało mu się to nielogiczne.

Oj młodzi, młodzi… jak to nielogiczne? A za to, że się jest pijanym, czy może pod wpływem alkoholu jaki jest mandat? Nie ma takiego mandatu. Straż miejska stosuje najstarszą metodę znaną w medycynie. Profilaktykę. Jeśli ktoś je st już pijany, to nie ma o czym mówić – tym bardziej, że czasem się nie da. Kiedy pije można go ukarać i zapobiec temu, że będzie pijany. Jeszcze lepiej można zapobiec kiedy się kogoś ukarze za zamiar. Profilaktyka.

A taki młody człowiek tego nie rozumie. Młodość jest przereklamowana. Zadzwonił do mnie kolega. W moim wieku. Zapytał kiedy zaczyna się starość. Odpowiedziałem „już”. „Jak to już?” – zdziwił się. „To ty jesteś stary?”- zapytał. „Ja nie, ty jesteś”. Skoro się pytasz to znaczy, że już ci się zaczęła starość. Młodym takie pytanie nie przychodzi do głowy. Można odpowiedzieć oczywiście żartem Hanki Bielickiej, że starość zaczyna się wtedy kiedy świeczki na torcie urodzinowym kosztują więcej niż tort, ale to jest uciekanie przed problemem. Swoją drogą kiedyś były dzieci, potem młodzież, potem dorośli a potem starzy. Teraz są dzieci potem młodzi a potem starzy. Z tym, że ci starzy udają, że są młodzi. A różnica między młodymi a starymi jest bardzo budująca. Na korzyść starych. Starzy byli młodzi, a młodzi nie byli starzy. Czemu ja starości poświęcam dziś tyle miejsca? Żeby się z jej nadejściem oswoić. To jest właśnie profilaktyka.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.