68 tysięcy

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/67/2020

Według informacji na dziś brakuje w Polsce 68 tysięcy lekarzy. Ciekawe jak będzie w dniu, w którym będziecie Państwo ten tekst czytali. Może będzie brakowało mniej? Bo chyba nie więcej?! 68 tysięcy to miasto. Gniezno. Słyszy się, że wszyscy tym faktem się martwią. Tym brakiem Gniezna. Ministerstwo, różne rady lekarskie i tak dalej.
 
Naprawdę jednak się martwią chorzy. Niepotrzebnie. Niedługo kolejek do lekarzy już nie będzie. Jeśli dostanie się termin wizyty na 2024 rok to nie ma sensu siedzieć, a już na pewno nie stać w kolejce. Będzie się wchodziło do przychodni lub do izby przyjęć a tam… pusto nikogo. To mi przypomina sklepy w ustroju słusznie minionym. Były kolejki do sklepów? Były, ale krótko. Kiedy skończył się towar kolejek nie było. W służbie zdrowia towarem jest zdrowie. No właśnie.
 
Usłyszałem, że Ministerstwo Zdrowia chce sprowadzać lekarzy z ościennych krajów. Proszę się nie obawiać, nie będą to Niemcy. I dobrze. Niemiec ma leczyć Polaka? Tego, jak historia historią nigdy nie było. Mają to być lekarze z Ukrainy i Białorusi. Na wieść o tym prezydent Białorusi powiedział: „jeśli tak dobrze się rozwijacie nakarmcie swoich lekarzy, niech was leczą.” Widać przestraszył się, że jego lekarze będą wyjeżdżać do nas. Bez obaw. Zanim do tego dojdzie musi nam brakować nie Gniezna, ale Wrocławia lub całego Śląska. Propozycja Ministerstwa jest tak przygotowana, by nasi lekarze protestowali. I protestują. W ten sposób i wilk syty i owca cała. Ministerstwu nikt nie zarzuci, że niczego nie robi, gdyż wina leży po stronie naszych lekarzy. A lekarze mogą śmiało powiedzieć: „my byśmy chętnie witali u nas lekarzy z Białorusi i Ukrainy, ale przecież nie na takich warunkach.” A pacjenci? Chorzy. Czy nam są do czegoś potrzebni chorzy? Powinno się na granicy wywiesić transparent; „Polska krajem ludzi Zdrowych!” I niech ktoś kichnie! Taki transparent załatwi sprawę. Lekarze już nie będą potrzebni w ogóle.
 
Jest tylko jeden problem. Nie będzie potrzebny również „CX News”, a do tego nie możemy dopuścić. Prawda? No to będzie po staremu. ♦



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Wirus, patogen, antygen. Czyli jak Natura komplikuje testy antygenowe

Trudno zaakceptować, że coś tak znikomego jak wirus, rzuci świat na kolana, osiągając mistrzostwo w zakaźności: obleciał kulę ziemską, przemierzył południki i równoleżniki, odwiedził przedszkola i emerytów oraz zmusił nas do zabawy w kotka i myszkę.

Panta rei

Długie wieczory, pogoda i ogólna sytuacja skłoniły mnie do zadumy. Tym razem nad tym, jak słowa zmieniają znaczenie wraz z upływem czasu. Ludzie uczeni nazywają to dryfem semantycznym. Podryfujmy zatem przez chwilę wspólnie. Zacznijmy od Józefa Ignacego Kraszewskiego, który główną bohaterkę „Starej Baśni” nazwał Dziwą. Dzisiaj facet, który tak zwróciłby się do kobiety, zapewne ryzykowałby kilka razów „z liścia”. A przecież by zostać Dziwą, kobieta musiała odznaczać się nie byle jakimi przymiotami ciała i ducha! Dlaczego dzisiaj to słowo stało się wulgaryzmem? Zapewne przez skojarzenie z podobnie brzmiącą „dziwką”, wywodzącą się wszak ze starosłowiańskiego děvъka (dziewczyna). A, że nieszczęsna Dziwa pochodzi od zupełnie innego, również starosłowiańskiego słowa divъ (podziw, zachwyt, zdumienie), nikogo już dziś nie rusza.

Proroctwa się spełniają, czyli felieton antyklerykalny

Św. Paweł (prywatnie mój ulubiony Apostoł) w jednym ze swoich listów napisał znamienne słowa: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor. 10,12). Wracają one do mnie po tym niezwykłym i zaskakującym 2020 r., który szczęśliwie mamy już za sobą. Roku, który miał być ciekawszy od poprzednich, w którym mieliśmy być cały czas piękni, młodzi i bogaci. Wydawało się, że stoimy na twardym, a tymczasem szybko wszyscy upadliśmy. 

Marchewka

Czytam, że jest ogłoszony konkurs. Konkurs typu „nie kij a marchewka”. Chodzi o to, że w czasie pandemii wprowadzono mnóstwo obostrzeń. Za niestosowanie się do nich, grożą kary. 

„Strategie leczenia jaskry” – długo oczekiwana książka na polskim rynku wydawniczym

Właśnie ukazała się na rynku monografia „Strategie leczenia jaskry”. Książka ta powstała na bazie wieloletniego doświadczenia specjalistów z dwóch wiodących ośrodków okulistycznych w leczeniu jaskry w Polsce i uznawanych na świecie.