Andrzej Wajda i Jego architektoniczna pasja

Autor: prof. dr hab. inż. Krzysztof Ingarden

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/59/2017

Wszyscy doskonale znają i kojarzą postać polskiego reżysera Andrzeja Wajdy z Jego wybitnymi osiągnięciami filmowymi i teatralnymi. Jego pasja architektoniczna jest może mniej znana ogółowi, niemniej stanowiła niezwykle ważną i ciekawą dziedzinę Jego aktywności. Swoje pomysły i idee związane z tworzeniem architektury traktował równie poważnie, jak filmy. 

„O sukcesie projektu decyduje dobra idea. Gdy mamy dobrą ideę jest sens walczyć o jej realizację…” – te słowa wybitny reżyser odnosił do produkcji filmowych, ale jakże prawdziwe stawały się one również w odniesieniu do projektów architektonicznych, powstałych w Krakowie dzięki wizjonerskim inicjatywom i ideom Andrzeja Wajdy, a także jego żony Krystyny Zachwatowicz. 
 
Pawilon Herbaciany 
 
W roku 2017 mija już 30 lat od czasu, gdy Andrzej Wajda po raz pierwszy przedstawił publicznie swój pomysł stworzenia w Krakowie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha – stałego miejsca do eksponowania kolekcji zbiorów sztuki japońskiej Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego. W trwającej jeszcze wtedy epoce „komuny”, pomysł ten wydawał się być nie z tego świata, nie do zrealizowania w ówczesnej rzeczywistości! U jego źródeł zaś legło olśnienie, jakiego doznał młody, 18-letni Andrzej Wajda oglądając w roku 1944, w okupowanym Krakowie, wystawę japońskiej sztuki z kolekcji Feliksa Jasieńskiego. Artystyczny obraz świata, jaki niosła ze sobą sztuka japońska przemówił doń z niezwykłą siłą. Po latach, w roku 1987, odbierając w Japonii Nagrodę Kyoto, reżyser wspominał tamten moment: „Tyle jasności, światła, ładu i poczucia harmonii nie widziałem nigdy przedtem – było to moje pierwsze spotkanie z prawdziwą sztuką. Najsilniejsze w naszym życiu są uczucia i zachwyty doznawane w młodości. Dlatego właśnie odbierając Nagrodę Kyoto, wracam do tych szczęśliwych chwil i chciałbym, aby i inni byli tak szczęśliwi, jak ja byłem wówczas, oglądając po raz pierwszy arcydzieła dawnej sztuki japońskiej”. 

I tak stało się, że Andrzej Wajda wraz z Krystyną Zachwatowicz przeznaczyli Nagrodę Kyoto na założenie fundacji, mającej zbudować w Krakowie budynek z przestrzenią ekspozycyjną poświęconą kolekcji Feliksa Jasieńskiego i prezentacjom współczesnej kultury japońskiej. Projekt koncepcyjny budynku ofiarował Fundacji w darze – Arata Isozaki, światowej sławy architekt japoński, poruszony i zainspirowany genezą idei Andrzeja Wajdy. Pomysł wzbudził także entuzjazm tysięcy Japończyków, dzięki czemu faktycznie znalazły się pieniądze na jego realizację. 

W roku 1994, gdy otwierano obecne Muzeum Manggha, nikt nie przypuszczał, że obiekt ten zapoczątkuje całą serię kolejnych pomysłów wybitnego reżysera. Po bezprecedensowym pod każdym względem projekcie Muzeum Manggha, z inspiracji Andrzeja Wajdy powstały w Krakowie kolejne budynki: w roku 2000 – Pawilon Herbaciany wraz z ogrodem w stylu japońskim, w roku 2004 – Szkoła Języka Japońskiego, a w roku 2007 – Pawilon „Wyspiański 2000”, funkcjonujący jako Centrum Informacji Miasta Krakowa. Wyeksponowano w nim zrealizowane pod artystycznym nadzorem reżysera, trzy witraże cyklu Wawelskiego według kartonów Wyspiańskiego. 
 
Pawilon Wyspiańskiego 

Ostatnio zaś, w czerwcu 2015 roku, mieliśmy przyjemność otwarcia najnowszego obiektu, zainspirowanego przed 12 laty przez Andrzeja Wajdę – aneksu wystawienniczego Muzeum Manggha o nazwie Galeria Europa – Daleki Wschód. Jego celem było poszerzenie zakresu międzykulturowych działań artystycznych i ekspozycyjnych z polsko – japońskiego na europejsko – dalekowschodni, co zbiegło się w czasie z wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Nowa przestrzeń wystawiennicza służy prezentacji sztuki europejskiej i kultur krajów Azji Południowo- -Wschodniej, aż po Półwysep Indyjski. 

Wymienione tu krakowskie projekty łączy piękna cecha, wyraźnie widoczna w przedsięwzięciach Andrzeja Wajdy – tworzył on nie tylko warunki do powstawania znaczącej architektury, ale też nowe miejsca tętniące życiem, potrzebne ludziom. Wszystkie projekty dziś funkcjonują znakomicie, będąc wspaniałym przykładem realizacji inteligenckiego etosu bezinteresownego działania – dla dobra kultury i społeczności. 
 
 Pawilon Wyspiańskiego

W listopadzie 2015 roku rozpoczęliśmy zdjęcia do filmu na temat architektonicznych fascynacji Andrzeja Wajdy. Film (Krzysztof Ingarden – scenarzysta i producent, Jacek Lenczowski – reżyser, Jan Ingarden – autor zdjęć, Krzysztof Suchodolski – dźwięk i muzyka), aktualnie w fazie końcowej montażu, jest próbą ukazania, trwającej niemal trzydzieści lat, współpracy Andrzeja Wajdy z zespołem architektonicznym Ingarden & Ewy, której owocem jest realizacja istotnych dla Krakowa obiektów architektonicznych, zmieniających w sposób istotny spore fragmenty przestrzeni miasta. Andrzej Wajda, tym razem w roli pomysłodawcy, mecenasa i często współautora projektów, opowiada czym jest dla niego architektura, co inspiruje go do działania, wyjaśnia, jak przebiegał proces twórczy. Ostatnie zdjęcia z wybitnym reżyserem udało się zrealizować w lipcu 2016 roku w kościele Franciszkanów w Krakowie. Kilka tygodni przed śmiercią zdążył zobaczyć i ocenić pierwsze zmontowane roboczo fragmenty filmu – bardzo cieszył się z jego powstania i szczególnie ze zdjęć Mangghi realizowanych z drona. 

Realizację filmu wsparła, między innymi, firma Consultronix, za co pragnę niniejszym bardzo serdecznie podziękować jej Prezesowi Krzysztofowi Smolarskiemu. 

Projekty zrealizowane w Krakowie z inicjatywy Andrzeja Wajdy, we współpracy z biurem Ingarden & Ewy Architekci: 
• Muzeum Manggha 1987 – 1994; projekt Arata Isozaki, współpraca Krzysztof Ingarden, Jacek Ewy 
• Pawilon Herbaciany 1995 – 2000; projekt Ingarden & Ewy 
• Ogród japoński przy Centrum Manggha 1994 – 1998; projekt Ingarden & Ewy 
• Szkoła Języka Japońskiego 1998 – 2004; projekt Ingarden & Ewy 
• Pawilon „Wyspiański 2000” 1997 – 2007; projekt Ingarden & Ewy 
• Galeria Europa, Daleki Wschód 2004 – 2015; projekt Ingarden & Ewy



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Wirus, patogen, antygen. Czyli jak Natura komplikuje testy antygenowe

Trudno zaakceptować, że coś tak znikomego jak wirus, rzuci świat na kolana, osiągając mistrzostwo w zakaźności: obleciał kulę ziemską, przemierzył południki i równoleżniki, odwiedził przedszkola i emerytów oraz zmusił nas do zabawy w kotka i myszkę.

Panta rei

Długie wieczory, pogoda i ogólna sytuacja skłoniły mnie do zadumy. Tym razem nad tym, jak słowa zmieniają znaczenie wraz z upływem czasu. Ludzie uczeni nazywają to dryfem semantycznym. Podryfujmy zatem przez chwilę wspólnie. Zacznijmy od Józefa Ignacego Kraszewskiego, który główną bohaterkę „Starej Baśni” nazwał Dziwą. Dzisiaj facet, który tak zwróciłby się do kobiety, zapewne ryzykowałby kilka razów „z liścia”. A przecież by zostać Dziwą, kobieta musiała odznaczać się nie byle jakimi przymiotami ciała i ducha! Dlaczego dzisiaj to słowo stało się wulgaryzmem? Zapewne przez skojarzenie z podobnie brzmiącą „dziwką”, wywodzącą się wszak ze starosłowiańskiego děvъka (dziewczyna). A, że nieszczęsna Dziwa pochodzi od zupełnie innego, również starosłowiańskiego słowa divъ (podziw, zachwyt, zdumienie), nikogo już dziś nie rusza.

Proroctwa się spełniają, czyli felieton antyklerykalny

Św. Paweł (prywatnie mój ulubiony Apostoł) w jednym ze swoich listów napisał znamienne słowa: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor. 10,12). Wracają one do mnie po tym niezwykłym i zaskakującym 2020 r., który szczęśliwie mamy już za sobą. Roku, który miał być ciekawszy od poprzednich, w którym mieliśmy być cały czas piękni, młodzi i bogaci. Wydawało się, że stoimy na twardym, a tymczasem szybko wszyscy upadliśmy. 

Marchewka

Czytam, że jest ogłoszony konkurs. Konkurs typu „nie kij a marchewka”. Chodzi o to, że w czasie pandemii wprowadzono mnóstwo obostrzeń. Za niestosowanie się do nich, grożą kary. 

„Strategie leczenia jaskry” – długo oczekiwana książka na polskim rynku wydawniczym

Właśnie ukazała się na rynku monografia „Strategie leczenia jaskry”. Książka ta powstała na bazie wieloletniego doświadczenia specjalistów z dwóch wiodących ośrodków okulistycznych w leczeniu jaskry w Polsce i uznawanych na świecie.