Czas na wino

Autor: Artur Boruta

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 2/28/2009

Coraz częściej podróżujemy, by poznać tajniki powstawania wina. Najchętniej wybieramy wycieczki do oddalonych,nieznanych wcześniej krajów. Podróżujemy, by zobaczyć na własne oczy,jak rosną winogrona, poczuć zapach beczek i piwnic. Podekscytowani idziemy na kolację do obleganej przez miejscowych knajpki. W ciągu dnia rozkoszujemy oczy widokiem pagórków pełnych winnic lub podziwiamy małe miasteczka otoczone polami lawendy i rozmarynu. Skąd takie potrzeby? Bo przyszedł czas,kiedy nauczyliśmy się patrzeć na wino przez pryzmat kultury i tradycji kulinarnej. Bo nasza podróż ma wyraźny cel, dotykający niemal wszystkich dziedzin życia ludzi mieszkających w krajach, w których żyje się z uprawy wino-rośli. Cóż może być lepszym kluczem do poznania prawdziwej tożsamości takich miejsc? Naturalnie wino. Tego chcemy. Odkrywać świat poprzez pryzmat wina. Jego czas nastał także dla nas! Przygotowując pierwszy zestaw„Z winem przez kontynenty”, kierowaliśmy się ideą wprowadzenia Państwa w zagadnienia enologiczne w możliwie najmniej skomplikowany sposób, jednocześnie pokazując bogactwo, różnorodność i atrakcyjność kultury picia wina. Wino powstaje niemal we wszystkich krajach na świecie położonych między 30° a 50° szerokości geograficznej. Łatwo sobie zatem wyobrazić, jak różnorodne muszą być metody jego wytwarzania i zabiegi enologów,by wino z ich upraw było najciekawsze.Oferowane przez nas zestawy zostały skomponowane w taki sposób, aby niewprawnemu w degustacji czytelnikowi przedstawić rozmaitość smaków win z różnych zakątków świata i pokazać odmienność stylu ich wytwarzania.Bardziej zaawansowany degustator otrzyma selekcję z doskonałą relacją jakości do ceny. Życzę Państwu dobrej zabawy przy próbowaniu win zaproponowanych w zestawie oraz wielu miłych chwil spędzonych przy degustacji.Apelacje Mnogość napisów i określeń na etykiecie wina może utrudnić niewprawnemu konsumentowi określenie jego jakości. Jednak właściwe odczytanie etykiety i ustalenie, do jakiej klasy zalicza się dany wyrób, jest połową sukcesu. Zgodnie z przyjętymi zasadami wszystkie wina dzieli się ogólnie na dwie duże grupy – jakościowe i stołowe.Klasa win jakościowych opiera się na systemie kontrolowanych nazw pochodzenia, w terminologii winiarskiej określanych skrótowo z francuska apelacjami. Są to ściśle wytyczone rejony uprawy winnej latorośli,na obszarze których – po spełnieniu odpowiednich warunków – wszyscy producenci mają prawo podawania wspólnej nazwy pochodzenia wina na etykiecie. By uzyskać prawo do nazwy pochodzenia – oprócz oczywistego wymogu, że wino zostało wyprodukowane na obszarze, któremu przy-sługuje prawo do takiej nazwy – wino musi corocznie spełnić szereg ostrych wymogów jakościowych. Wszystkie nazwy pochodzenia są zastrzeżone i muszą im towarzyszyć określenia:Appellation d’Origine Contrôlée(AOC) – we Francji, Denominazionedi Origine Controllata (DOC) – we Włoszech czy Denominación de Ori-gen (D.O.) – w Hiszpanii.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Wirus, patogen, antygen. Czyli jak Natura komplikuje testy antygenowe

Trudno zaakceptować, że coś tak znikomego jak wirus, rzuci świat na kolana, osiągając mistrzostwo w zakaźności: obleciał kulę ziemską, przemierzył południki i równoleżniki, odwiedził przedszkola i emerytów oraz zmusił nas do zabawy w kotka i myszkę.

Panta rei

Długie wieczory, pogoda i ogólna sytuacja skłoniły mnie do zadumy. Tym razem nad tym, jak słowa zmieniają znaczenie wraz z upływem czasu. Ludzie uczeni nazywają to dryfem semantycznym. Podryfujmy zatem przez chwilę wspólnie. Zacznijmy od Józefa Ignacego Kraszewskiego, który główną bohaterkę „Starej Baśni” nazwał Dziwą. Dzisiaj facet, który tak zwróciłby się do kobiety, zapewne ryzykowałby kilka razów „z liścia”. A przecież by zostać Dziwą, kobieta musiała odznaczać się nie byle jakimi przymiotami ciała i ducha! Dlaczego dzisiaj to słowo stało się wulgaryzmem? Zapewne przez skojarzenie z podobnie brzmiącą „dziwką”, wywodzącą się wszak ze starosłowiańskiego děvъka (dziewczyna). A, że nieszczęsna Dziwa pochodzi od zupełnie innego, również starosłowiańskiego słowa divъ (podziw, zachwyt, zdumienie), nikogo już dziś nie rusza.

Proroctwa się spełniają, czyli felieton antyklerykalny

Św. Paweł (prywatnie mój ulubiony Apostoł) w jednym ze swoich listów napisał znamienne słowa: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor. 10,12). Wracają one do mnie po tym niezwykłym i zaskakującym 2020 r., który szczęśliwie mamy już za sobą. Roku, który miał być ciekawszy od poprzednich, w którym mieliśmy być cały czas piękni, młodzi i bogaci. Wydawało się, że stoimy na twardym, a tymczasem szybko wszyscy upadliśmy. 

Marchewka

Czytam, że jest ogłoszony konkurs. Konkurs typu „nie kij a marchewka”. Chodzi o to, że w czasie pandemii wprowadzono mnóstwo obostrzeń. Za niestosowanie się do nich, grożą kary. 

„Strategie leczenia jaskry” – długo oczekiwana książka na polskim rynku wydawniczym

Właśnie ukazała się na rynku monografia „Strategie leczenia jaskry”. Książka ta powstała na bazie wieloletniego doświadczenia specjalistów z dwóch wiodących ośrodków okulistycznych w leczeniu jaskry w Polsce i uznawanych na świecie.