Demokracja jako lekarstwo?

Autor: bp Tadeusz Pieronek

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/35/2011

Przez kraje arabskie, począwszy od Tunezji, przez Jemen, Egipt, Syrię, Jordanię, Algierię przechodzi fala gwałtownych protestów o podłożu społecznym, gospodarczym i politycznym. Ludzie domagają się wolności i lepszych warunków życia, a więc tego co niezbędne dla rozwoju duchowego i fzycznego każdego człowieka. Hosni Mubarak od ponad trzydziestu laty rządził autokratycznie wielkim narodem faraonów. Był gwarantem spokoju w tym rejonie świata, okupionego nędzą i poniżeniem ludzkim.


Rewolucja w Egipcie zwyciężyła? Poszłoby to za łatwo. Chyba mało komu z tych, którzy dzierżą władzę, chodzi o wolność i dobrobyt Egipcjan. Liczy się stabilizacja polityczna, którą można osiągnąć połykając tabletkę demokracji, najlepiej produkcji tak zwanego cywilizowanego świata. Na zażycie tego lekarstwa jednak się nie zanosi w najbliższym czasie, bo rządy przejęło wojsko.

Niestety, ani dyktatorzy w cywilu, ani armie u władzy nie kojarzą się z demokracją i raczej nie tracą tronów bez użycia siły.

Czyżby więc ta najnowsza rewolucja, mimo że na oko zwycięska, miała podzielić losy tylu innych rewolt z przeszłości? Wiele wskazuje na to, że tak będzie, zważywszy jeszcze jeden istotny czynnik, jaki wchodzi w grę w Egipcie, czyli religia.

Współczesne państwa, które nie doceniły czynnika religijnego, godząc się na powstanie u siebie silnych ośrodków islamu i liczyły na wielokulturowość, na integrację cywilizacyjną migrantów, srodze się na tym zawiodły. Zawiodły również próby narzucenia demokracji siłą w niektórych krajach islamskich. Dla radykalnych wyznawców islamu tabletka demokracji nie jest lekarstwem, ale trucizną.

Czy nie byłoby lepiej popracować nad samą demokracją, by ustalić czy, jak to było dawniej, obowiązuje w niej zasada większości, czy, jak to jest dziś, że zajmuje się ona prawie wyłącznie ochroną mniejszości? A może, przy dobrej woli da się pogodzić obydwa te poglądy i praktyki? Kto wie, czy wówczas także społeczności muzułmańskie nie byłyby za demokracją?
Kraków, dnia 14 lutego 2011 r.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Influencerka

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie taka oto informacja: „nasza 15-letnia córka całkiem nieźle się urządziła, jest influencerką, ma 160 tys. followersów i od samych tylko firm kosmetycznych co tydzień dostaje parotysięczne prezenty, byle by tylko tą, a nie inną szminką przed kamerką usmarowała sobie usta". Zacząłem drążyć temat i okazało się, że aby dziś stać się autorytetem dla 160 tysięcy nastolatków, należy najpierw przez parę lat coś trenować, na przykład taniec albo pływanie, a gdy już się znudzi, zacząć gwałtownie odrabiać zaległości imprezowe, by wreszcie z pomocą rodziców przestać ćpać i skończyć szkołę podstawową - podziwu godny sukces!!!

Czysta Wisła - Why Not

Pandemia pokazała jasno, jak negatywny wpływ na planetę ma globalna gospodarka. Przyszedł czas walki o poprawę warunków naszego wspólnego środowiska naturalnego. Jako Fundacja Why Not chcemy aktywnie się w nią włączyć. Stąd projekt związany z Wisłą, największą dziką (nieuregulowaną) rzeką w Europie. Najwyższy czas, by rozpocząć systematyczne działania, dążące do poprawy czystości jej wód. 

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Andrzej Woźnica

Celem wyprawy było przyjrzenie się całej Wiśle i zebranie danych na temat jakości i ilości wód na całym jej przebiegu. Obecnie woda z rzeki jest pobierana i badana tylko w ok. 20 stałych punktach, ale my w trakcie spływu, w ramach akcji „Czysta Wisła – Why Not”, analizowaliśmy ją co kilometr na jej całej ok. 1000-kilometrowej długości. Już po przepłynięciu pierwszych odcinków naukowcy zauważyli sterty śmieci. Zaobserwowaliśmy niesamowitą ilość plastiku wyrzuconego w różnych miejscach. ♦

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Damian Absalon

Nasze badania są unikatowe, ponieważ jesteśmy w stanie zatrzymać rzekę w jednym kadrze, w krótkim czasie. Ich idea jest taka, że chcemy pokazać hot spoty, czyli miejsca najbardziej zagrożone i zanieczyszczone. Czasami na punktach monitoringowych nie widać, kto jest odpowiedzialny za to, że na danym odcinku rzeki jakość wody jest taka kiepska. ♦ 

Czysta Wisła - Why Not - Agnieszka Sotoła

Akcja „Czysta Wisła - Why Not” od razu mnie zainteresowała. Czemu? Po okresie pandemicznej izolacji wreszcie coś się dzieje, mamy szansę na spotkania towarzyskie, a ja lubię ludzi! Do tego bliska mi jest kwestia ochrony środowiska i jestem przekonana, że trzeba o tym mówić głośno i na wiele sposobów. Aneta Sotoła była uprzejma stworzyć ze mną team, nie tylko rodzinny i zawodowy, ale też kajakowy. W oczekiwaniu na godzinę „zero” przyglądałyśmy się prognozie pogody — pełne optymizmu, bo w końcu poniedziałek był skąpany w słońcu. O 3:30 ze snu wyrwał mnie dźwięk budzika, otworzyłam oczy i byłam pewna, że śnię. Strugi deszczu za oknem i pytanie — co dalej... Kawa i decyzja. Mamy plan, działamy! I tak w ulewnym deszczu, zaczynając po godz. 4 (dodam w nocy!), przepłynęłyśmy najdłuższy odcinek — 27 km. Było fantastycznie i piszemy się na kolejne takie lub inne akcje! ♦