Dokument sprzed 60 lat.

Autor: prof. dr hab. Andrzej Barański

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/39/2012

Dokument sprzed 60 lat.

Nieco wyblakła, lecz czytelna kopia maszynopisu niesie przekaz:

..Istnieje całkowita zgodność co do tego, że gospodarczo zintegrowana lub zjednoczona Europa powinna posiadać własną administrację gospodarczą i finansową o działalności pozwalającej jej jako całość odgrywać rolę jednego partnera w stosunkach z USA i innymi organizacjami lub uniami gospodarczymi w świecie.

Żaden naród czy rząd nie jest w stanie przewidzieć i oszacować, jakie będą końcowe rezultaty integracji, który naród skorzysta na niej najwięcej oraz jaki będzie rezultat wolnych – być może ślepych – sił liberalnej gospodarki na zintegrowanym obszarze wpływów. Obawy te i lęki zawsze będą odgrywały znaczną rolę w odczuciach narodowych krajów europejskich, jako że zrozumiałe jest, jaką wagę ma rozwój gospodarczy kraju dla jego znaczenia politycznego i wpływów...

Ten punkt implikuje dramatyczne pytanie:

Co będzie, jeśli rezygnacja z unii niesie ryzyko większe niż wszystkie małostkowe i stosunkowo drugorzędne ryzyka związane z unią? Co będzie, jeśli prawdziwy dylemat brzmi „unia albo śmierć”?

Gospodarcza i społeczna destabilizacja Europy była realną groźbą u schyłku V dekady poprzedniego wieku. Potężne komunistyczne partie Francji i Włoch mogły objąć władzę. Remedium była pomoc USA i gospodarcza integracja Europy. W działaniach na rzecz jej jedności uczestniczyli  Polacy. Warto o nich pisać bo niewielu zna dobrze te nazwiska.

Leon Barański, Józef Retinger

Józef Retinger (1888-1960), sekretarz premiera Sikorskiego, był mistrzem zakulisowej dyplomacji[1]. Pozostając w cieniu umiał inspirować polityków. Był spiritus movens Kongresu w Hadze (1948) gdzie 800 uczestników, w tym Winston Churchill i prawie pół setki byłych premierów i byłych ministrów spraw zagranicznych, jednogłośnie postulowało utworzenie zjednoczonej Europy. Leon Barański (1895-1982), dyrektor Banku Światowego z ramienia Czechosłowacji, Finlandii, Jugosławii i Polski (1946 -1950), napisał wyżej cytowane Memorandum on the Economic Integration of Western Europe[2,3], z entuzjazmem przyjęte przez ekonomistów francuskich, którzy wtedy pracowali nad planami Wspólnoty Węgla i Stali będącej pierwszym realnym zalążkiem europejskiej jedności gospodarczej.

Można przypuszczać, że zewnętrzny impuls do pracy nad Memorandum pochodził od Retingera. Mamy tu kilka przesłanek. Entuzjazm Francuzów wskazuje że ten tekst był bardzo potrzebny. Podczas wojny, w Londynie, działania Barańskiego i Retingera łączyła sprawa odzyskania polskiego złota[4].  Ponadto istniały koligacje rodzinne. Matka Leona Barańskiego pochodziła z Zubrzyckich a Otylia Zubrzycka była pierwszą żoną Retingera. Malina Wanda Puchalska, prawnuczka Emiliana Czyrniańskiego, rektora UJ z XIX wieku, i córka Józefa Retingera wyjaśnia w bezpośredniej rozmowie: 

Pokrewieństwo Otylii i Leona było dość odległe, lecz można nazwać ich kuzynami, bo wspólnym pradziadkiem był Benedykt Zubrzycki, oficer armii napoleońskiej[5].  
                                                              
***

Gospodarcza i polityczna marginalizacja jest współczesnym zagrożeniem dla Europy – w tym też i dla Polski. Remedium to ścisła integracja ekonomiczna. Polaków zaangażowanych w ratowanie Europy nie trzeba przedstawiać. Znamy ich z pierwszych stron gazet. Życzę im sukcesu.

 


[1] J. Pomian, Józef Retinger – życie i pamiętniki „szarej eminencji”, Wyd. Pelikan, Warszawa 1990.

[2] A.Barański, Alma Mater, Wyd. UJ, 2007, nr 98, str. 22

[3] A. Krajewski, Newsweek Polska, nr 18/2009, str.22

[4] Biblioteka Jagiellońska, Oddział Rękopisów, Przyb.48/03, Archiwum Leona Barańskiego, część D, Ewakuacja      złota polskiego z Francji; NOTATKA Z KONFERENCJI W SPRAWIE ZŁOTA odbytej z okazji śniadania dnia 21 listopada, 1940 r. (wydanego przez Ministra Finansów W. Brytanii (dodał A.B.)) 

Obecni: pp. Gen. Wł. Sikorski, Minister Finansów Kingsley Wood, Vice Minister Finansów Waley, Ambasador Raczyński, p.Rettinger, Minister H. Strasburger.

[5] A. Arkuszewski, Ziemianie polscy XX w., Słownik biograf., t.4, Wyd. DiG, W-wa, 1998; A. Konczewska, Zubrzycki Józef Benedykt, str.168



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Wirus, patogen, antygen. Czyli jak Natura komplikuje testy antygenowe

Trudno zaakceptować, że coś tak znikomego jak wirus, rzuci świat na kolana, osiągając mistrzostwo w zakaźności: obleciał kulę ziemską, przemierzył południki i równoleżniki, odwiedził przedszkola i emerytów oraz zmusił nas do zabawy w kotka i myszkę.

Panta rei

Długie wieczory, pogoda i ogólna sytuacja skłoniły mnie do zadumy. Tym razem nad tym, jak słowa zmieniają znaczenie wraz z upływem czasu. Ludzie uczeni nazywają to dryfem semantycznym. Podryfujmy zatem przez chwilę wspólnie. Zacznijmy od Józefa Ignacego Kraszewskiego, który główną bohaterkę „Starej Baśni” nazwał Dziwą. Dzisiaj facet, który tak zwróciłby się do kobiety, zapewne ryzykowałby kilka razów „z liścia”. A przecież by zostać Dziwą, kobieta musiała odznaczać się nie byle jakimi przymiotami ciała i ducha! Dlaczego dzisiaj to słowo stało się wulgaryzmem? Zapewne przez skojarzenie z podobnie brzmiącą „dziwką”, wywodzącą się wszak ze starosłowiańskiego děvъka (dziewczyna). A, że nieszczęsna Dziwa pochodzi od zupełnie innego, również starosłowiańskiego słowa divъ (podziw, zachwyt, zdumienie), nikogo już dziś nie rusza.

Proroctwa się spełniają, czyli felieton antyklerykalny

Św. Paweł (prywatnie mój ulubiony Apostoł) w jednym ze swoich listów napisał znamienne słowa: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor. 10,12). Wracają one do mnie po tym niezwykłym i zaskakującym 2020 r., który szczęśliwie mamy już za sobą. Roku, który miał być ciekawszy od poprzednich, w którym mieliśmy być cały czas piękni, młodzi i bogaci. Wydawało się, że stoimy na twardym, a tymczasem szybko wszyscy upadliśmy. 

Marchewka

Czytam, że jest ogłoszony konkurs. Konkurs typu „nie kij a marchewka”. Chodzi o to, że w czasie pandemii wprowadzono mnóstwo obostrzeń. Za niestosowanie się do nich, grożą kary. 

„Strategie leczenia jaskry” – długo oczekiwana książka na polskim rynku wydawniczym

Właśnie ukazała się na rynku monografia „Strategie leczenia jaskry”. Książka ta powstała na bazie wieloletniego doświadczenia specjalistów z dwóch wiodących ośrodków okulistycznych w leczeniu jaskry w Polsce i uznawanych na świecie.