Słowo od wydawcy:

Krzysztof Smolarski

Szanowni Państwo,

być może Kryzys będzie miał również dobroczynne skutki dla naszej gospodarki. Politycy zaczynają rozumieć, że dalsze uprawianie demagogii, może błyskawicznie zakończyć ich świetlane kariery.

Pojawiają się rozsądne propozycje dotyczące finansowania partii politycznych czy zmiany ordynacji wyborczej. Oczywiście natychmiast wyłaniają się „specjaliści” od utrzymania status quo, a materia w rzeczywistości nie jest aż tak skomplikowana. Zamiast dotacji budżetowych, odprowadzajmy na wybraną partię 0,3% podatku dochodowego, 1% na organizacje społeczne daje ponad 300 milionów zł i rośnie w tempie 50% na rok, podczas gdy budżet państwa dofinansował w ubiegłym roku wszystkie partie na ok. 110 milionów zł - zatem wystarczy i to z nadwyżką. Taki system ma kilka dodatkowych zalet. Po pierwsze, każdego roku świadomie, bo własnymi pieniędzmi, wyrażamy swoje zaufanie do poszczególnych ugrupowań. Po drugie, nie zmieniając podstawowej zasady demokracji, jeden obywatel równa się jeden głos, dajemy podatnikom większy i zresztą należny im wpływ na otaczającą rzeczywistość. Po trzecie, nie zabije to małych partii, a wzmocni różnorakie ugrupowania lokalne, co ma istotne znaczenie szczególnie w wyborach samorządowych. Po czwarte, zakładając, że to jedyne legalne źródło fi nansowania partii, bardzo łatwo będzie można kontrolować ich finanse, tym samym ukrócić korupcję polityczną.

Od razu widać, że politykom się ten projekt nie spodoba. Przy okazji zrobimy to, z czym żaden dotychczasowy rząd sobie nie poradził. KRUS się sam zreformuje, zostaną w nim rolnicy, którzy rzeczywiście nie mają dochodów, bo pozostałych np. PSL zmusi do płacenia podatków. Do tego należy dodać kwestię okręgów jednomandatowych, gdzie aby wygrać każda partia będzie musiała wystawić naprawdę dobrego kandydata. Nie będzie się można już podpiąć pod lokomotywę i wejść do sejmu uzyskując 120 głosów. Wówczas w następnym parlamencie (najlepiej zredukowanym o 30%) znajdą się dwie podstawowe siły polityczne plus jedna, może dwie małe partie stanowiące języczek uwagi oraz przedstawiciele mniejszości i ewentualnie bezpartyjne osobistości o bardzo silnej pozycji lokalnej.

Najważniejsze jest jednak to, że nie mają szans przy takim systemie oszołomy, idioci i kryminaliści oraz organizacje radykalne, które w sprzyjających okolicznościach, są w stanie globalnie przekroczyć próg 5%. Ich kandydaci nie mają szans wygrać w okręgach jednomandatowych - czego sobie i Państwu szczerze życzę.

Krzysztof Smolarski
Prezes Consultronix SA