Interpunkcja

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/55/2016

Przyznaję się. Nie wpadłem na to. Usłyszałem w radiu. Jakaś młoda kobieta skomentowała napis w sklepie spożywczym „Kącik zdrowej żywności”. Jeżeli tu jest zdrowa żywność co jest poza tym kącikiem? Otóż to. Albo niezdrowa żywność, albo wręcz chora żywność. Logiczne. Aż do bólu. Więc zdrowy jest tylko kącik w tym sklepie a reszta… rany boskie! Czasem aż niezdrowo posługiwać się logiką. 

Jeśli mamy ministra zdrowia to co on może zrobić dla chorych skoro jest ministrem zdrowia a nie chorób. Nie dotyczy to oczywiście obecnego ministra pana Konstantego Radziwiłła. Henryk Sienkiewicz opisywał w Potopie, jak książę Radziwiłł potrafił w czasie jednej wizyty przemienić krewkiego Kmicica w spokojnego Babinicza. Jeśli ta zdolność jest dziedziczna to o nasze zdrowie możemy być spokojni. Jak Babinicz. Logiczne.

I dalej posługując się logiką zastanawiamy się: jeśli jakaś partia nazywa się Prawo i Sprawiedliwość to znaczy, że prawo to nie to samo co sprawiedliwość. Czyli, że prawo to niesprawiedliwość. Lub jeszcze gorzej, że sprawiedliwość to bezprawie. Bo gdyby było inaczej partia nazywałaby się albo Prawo, albo Sprawiedliwość. A przecież wystarczyłoby zamiast tego nieszczęsnego „i” postawić tam przecinek. Zdecydowanie nie doceniamy wagi znaków interpunkcyjnych. 

Kiedyś za czasów słusznie minionych, gdy jeździło się z występami w różnych domach kultury był pewien rytuał. Po występie lub nawet przed kierownik placówki przynosił księgę pamiątkową z prośbą by się doń wpisać. Czytaliśmy (my występujący) sobie te księgi z ciekawości kto przed nami już tam występował. Na ogół wpisy były takie same. Że dziękujemy, że było bardzo miło, że urocza publiczność itp. Do czasu. 

Andrzej Zaorski znalazł sobie zabawę z wykorzystaniem znaków interpunkcyjnych. Mianowicie w tych wpisach dodał cudzysłów. Czyli było: – bardzo „dziękujemy” za „miłe” spotkanie. Parę razy trafiłem na takie księgi, które miał już w ręku Andrzej. Czasem bardzo zabawne. Jeśli to nie on – przepraszam, ale tak mi ktoś powiedział. Cudzysłów może uczynić cuda. Polecam. I wystarczy napis zdrowa żywność wziąć w cudzysłów i wszystko będzie w porządku. A nawet na tabliczce minister zdrowia w cudzysłów wziąć „zdrowia”, no bo chyba nie „minister”.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki

Pandemia trwa już drugi rok i dla niektórych środowisk jest katastrofalna w skutkach. Ucierpiała cała branża około turystyczna, wystawiennicza, ale też np. producenci pasz. Okazuje się, że ponad 40% kurczaków było kupowanych przez restauracje – restauracje stanęły, co pociągnęło w dół także producentów karm dla zwierząt. Takie przykłady można by mnożyć. Jedną z najbardziej dotkniętych lockdownem grup są artyści i oczywiście nie mam na myśli Zenka M., bo... nie, Maryli R., bo jej bieda w oczy nie zajrzy, czy artystów serialowych - ci mają się lepiej niż przed pandemią. 

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki - Dr hab. Marcin Kowalik

Idea wsparcia młodych artystów narodziła się około rok temu. Stopniowo ewoluowała, by wreszcie przyjąć kształt niecodziennego mecenatu. Ma on łączyć ze sobą dwa środowiska: pierwsze - skupione wokół Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i drugie - biznesowe, reprezentowane przez Consultronix. Naszą wspólną ambicją jest nie tylko wyłuskanie tych najzdolniejszych studentów, lecz także ich szeroka promocja. Wydaje mi się, że rozpoznawalność jest tym, czego właśnie najbardziej brakuje początkującemu artyście. Na tegoroczną, pierwszą zresztą, edycję konkursu wpłynęło dużo wartościowych prac. Jestem przekonany, że podczas kolejnych poznamy jeszcze wiele nietuzinkowych osobistości. Dzięki temu na przestrzeni kilku lat w Krakowie ma szansę powstać Galeria Młodej Sztuki – to bardzo inspirujące. ♦

Zaznacz

Ostatnio wykorzystując komputer łączyłem się z różnymi urzędami usiłując załatwić różne sprawy. A to z ZUS-em, a to z Grodzkim Urzędem Pracy… Dałem na końcu zdania kropeczki, bo jeszcze nie skończyłem załatwiania, więc może jeszcze z jakimś innym urzędem będę się łączył. Nie jestem już najmłodszy, więc nie urodziłem się z umiejętnością klikania. Musiałem ją zdobyć. Nie wiem, jak to się dzieje, że smarkacz, który od ziemi ledwo odrósł już sobie z tym radzi lepiej niż człowiek doświadczony i komputera wyuczony. Fakt, że taki smarkacz rzadko łączy się  z ZUS-em. A może by go tam wpuścić? Ciekawe jak by sobie poradził. 

Rok w klatce

Przyzwyczailiśmy się do tego nowego świata. Wszystko (albo prawie wszystko) zdalnie i na odległość. Z pokoju, kuchni, a jak trzeba to i z łazienki. W pidżamie, kapciach lub T-shircie. Za to o każdej porze dnia, a czasem i nocy. Tak wygląda nowe życie w nowych, pandemicznych czasach. Nawet tak tradycyjne i konserwatywne instytucje jak Kościół, czy dziedziny życia jak sztuka, nie mówiąc już o nauce, przeniosły się z konieczności do świata on-line.