Kolejki do lekarza

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 2/48/2014

Są stwierdzenia, które powtarza się latami. „Co cię nie zabije to cię wzmocni” – muszę przyznać, że stwierdzenie to jest dość ryzykowne. Wyobraźmy sobie komara, którego nam się nie udało zabić – a przecież jest to możliwe - po kilku próbach zgładzenia go – już jest nie do zabicia. Albo „Jak nie możesz wroga pokonać to się do niego przyłącz” – to chyba Rosji się spodobało, bo przecież nie Ukrainie. Inne mówi: „jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma” a jeszcze inne „jeśli czegoś nie możesz zmienić zaakceptuj”. Ano właśnie.

Kolejnemu ministrowi zdrowia nie udaje się skrócić kolejek do lekarzy. Oczywiście można go odwołać i powołać następnego. Jemu też się nie uda. Zrozummy wreszcie! Nie da się skrócić kolejek do lekarzy. Trzeba więc do sprawy zabrać się inaczej. Zaakceptować kolejki i czerpać z tego korzyści. Nie myślę tu o akwizytorach proponujących czekającym pacjentom catering lekarstw, choć i to można przedyskutować. Ani o agentach firm ubezpieczeniowych, którzy zamiast wydzwaniać do zdrowych zajęli by się chorymi.

Myślę o zastosowaniu elektroniki. O czym rozmawiają pacjenci w poczekalni? O swoich chorobach. Długo i wyczerpująco. O lekarstwach, które zażywają i o ich nieskuteczności. Trzeba to nagrywać lub transmitować bezpośrednio do pokoju lekarza. Pacjent wchodzący w końcu do gabinetu nic już nie musi mówić. Lekarz wie wszystko. Jak to wzmaga zaufanie do medycyny! Pacjent wchodząc słyszy tylko od lekarza: „znam pański przypadek, proszę oto recepta i żegnam”. Lekarz nie musi już wysłuchiwać nudnej historii choroby. Wszystko wie, czasem nawet o rodzinie pacjenta jeśli kolejka w poczekalni jest wystarczająco długa. Cud!

Jest tylko jedna przeszkoda. W wyniku takiego działania wizyta u lekarza trwała by niewiarygodnie krótko a to mogłoby spowodować skrócenie kolejek. A do tego nie możemy dopuścić, bo nasz pomysł nie będzie miał racji bytu. Więc niech będzie po staremu. To na pewno się uda.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Influencerka

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie taka oto informacja: „nasza 15-letnia córka całkiem nieźle się urządziła, jest influencerką, ma 160 tys. followersów i od samych tylko firm kosmetycznych co tydzień dostaje parotysięczne prezenty, byle by tylko tą, a nie inną szminką przed kamerką usmarowała sobie usta". Zacząłem drążyć temat i okazało się, że aby dziś stać się autorytetem dla 160 tysięcy nastolatków, należy najpierw przez parę lat coś trenować, na przykład taniec albo pływanie, a gdy już się znudzi, zacząć gwałtownie odrabiać zaległości imprezowe, by wreszcie z pomocą rodziców przestać ćpać i skończyć szkołę podstawową - podziwu godny sukces!!!

Czysta Wisła - Why Not

Pandemia pokazała jasno, jak negatywny wpływ na planetę ma globalna gospodarka. Przyszedł czas walki o poprawę warunków naszego wspólnego środowiska naturalnego. Jako Fundacja Why Not chcemy aktywnie się w nią włączyć. Stąd projekt związany z Wisłą, największą dziką (nieuregulowaną) rzeką w Europie. Najwyższy czas, by rozpocząć systematyczne działania, dążące do poprawy czystości jej wód. 

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Andrzej Woźnica

Celem wyprawy było przyjrzenie się całej Wiśle i zebranie danych na temat jakości i ilości wód na całym jej przebiegu. Obecnie woda z rzeki jest pobierana i badana tylko w ok. 20 stałych punktach, ale my w trakcie spływu, w ramach akcji „Czysta Wisła – Why Not”, analizowaliśmy ją co kilometr na jej całej ok. 1000-kilometrowej długości. Już po przepłynięciu pierwszych odcinków naukowcy zauważyli sterty śmieci. Zaobserwowaliśmy niesamowitą ilość plastiku wyrzuconego w różnych miejscach. ♦

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Damian Absalon

Nasze badania są unikatowe, ponieważ jesteśmy w stanie zatrzymać rzekę w jednym kadrze, w krótkim czasie. Ich idea jest taka, że chcemy pokazać hot spoty, czyli miejsca najbardziej zagrożone i zanieczyszczone. Czasami na punktach monitoringowych nie widać, kto jest odpowiedzialny za to, że na danym odcinku rzeki jakość wody jest taka kiepska. ♦ 

Czysta Wisła - Why Not - Agnieszka Sotoła

Akcja „Czysta Wisła - Why Not” od razu mnie zainteresowała. Czemu? Po okresie pandemicznej izolacji wreszcie coś się dzieje, mamy szansę na spotkania towarzyskie, a ja lubię ludzi! Do tego bliska mi jest kwestia ochrony środowiska i jestem przekonana, że trzeba o tym mówić głośno i na wiele sposobów. Aneta Sotoła była uprzejma stworzyć ze mną team, nie tylko rodzinny i zawodowy, ale też kajakowy. W oczekiwaniu na godzinę „zero” przyglądałyśmy się prognozie pogody — pełne optymizmu, bo w końcu poniedziałek był skąpany w słońcu. O 3:30 ze snu wyrwał mnie dźwięk budzika, otworzyłam oczy i byłam pewna, że śnię. Strugi deszczu za oknem i pytanie — co dalej... Kawa i decyzja. Mamy plan, działamy! I tak w ulewnym deszczu, zaczynając po godz. 4 (dodam w nocy!), przepłynęłyśmy najdłuższy odcinek — 27 km. Było fantastycznie i piszemy się na kolejne takie lub inne akcje! ♦