Kończąc

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/35/2011

Jestem człowiekiem z niepełnym wyższym wykształceniem Proszę, jak to ładnie brzmi niepełne wyższe wykształcenie. Sugeruje, że się studiowało, nawet może dość długo studiowało, ale się nie skończyło. Widocznie były ku temu ważne powody. Mimo tego poproszono mnie bym wygłosił wykład. Medyczny. W czasie pewnej konferencji naukowej. Temat wykładu brzmiał: „Dlaczego prewencja w Krakowie się opłaca”. Prewencja dotyczyła chorób serca. Wykład miał być oczywiście żartobliwy, ale jednak wykład. W Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zgodziłem się. Im bliżej byłem terminu wykładu tym bardziej żałowałem swej decyzji. Ja wykład! Nigdy w życiu tego nie robiłem.

Zadzwoniłem do swego kolegi profesora z Wrocławia. „Wiesz, będę miał wykład…” „Ty wykład? Gdzie na miłość boską!” „Na UJocie” „Na UJocie? Chyba w szatni?” „Nie, w Collegium Novum”. Rzucił słuchawką. Zadzwoniłem ponownie. „Słuchaj zdradź mi jakiś sekret. Jak przykuć uwagę słuchających. Jesteś doświadczonym wykładowcą…” troszkę mu podkadziłem i pomogło.  „Jest takie magiczne słowo powodujące, że cię słuchają. To słowo to: „kończąc” nawet ci co zasypiają, wtedy się budzą. A to jeszcze chwilę posłucham jak już kończy… to słowo można użyć cztery razy w różnych odmianach: na koniec, na zakończenie dodam itp.” No więc proszę państwa kończąc zacytuję fragment mojego wystąpienia. Prewencja powoduje, że krakowianie obecnie myją obie stopy. Chodzi o to, że przewidując wizytę u lekarza chcą uniknąć konieczności stwierdzenia po złamaniu lewej nogi, że nie mogą pokazać prawej, bo są nieprzygotowani. Tu przytoczę autentyczną anegdotę. Przychodził pacjent do gabinetu rehabilitacji, który nie miewał częstego kontaktu z wodą. Zwłaszcza jego stopy nie miały tego kontaktu, co manifestowały swym zapachem. Terapeutki były niepocieszone i opowiedziały o tym pacjencie swemu koledze terapeucie. Bo jak o takim fakcie powiadomić pacjenta? Kolega rzekł: „pomogę”. Przed każdym masażem przykleja się do pleców takie dwie elektrody przez które płynie prąd. Terapeuta pyta pacjenta jak mocny ma to być impuls.

W tym wypadku terapeuta nie zapytał tylko odkręcił urządzenie na full. Pacjent aż podskoczył. Terapeuta udał zdziwienie: „Co się stało? Odczuwa pan coś?” „Pewnie!” krzyknął pacjent „Boli jak cholera!” „dziwne… zaraz, zaraz, a odtłuścił pan stopy?”. Od tego dnia nie było czystszego człowieka w tym gabinecie. Skończyłem.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Influencerka

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie taka oto informacja: „nasza 15-letnia córka całkiem nieźle się urządziła, jest influencerką, ma 160 tys. followersów i od samych tylko firm kosmetycznych co tydzień dostaje parotysięczne prezenty, byle by tylko tą, a nie inną szminką przed kamerką usmarowała sobie usta". Zacząłem drążyć temat i okazało się, że aby dziś stać się autorytetem dla 160 tysięcy nastolatków, należy najpierw przez parę lat coś trenować, na przykład taniec albo pływanie, a gdy już się znudzi, zacząć gwałtownie odrabiać zaległości imprezowe, by wreszcie z pomocą rodziców przestać ćpać i skończyć szkołę podstawową - podziwu godny sukces!!!

Czysta Wisła - Why Not

Pandemia pokazała jasno, jak negatywny wpływ na planetę ma globalna gospodarka. Przyszedł czas walki o poprawę warunków naszego wspólnego środowiska naturalnego. Jako Fundacja Why Not chcemy aktywnie się w nią włączyć. Stąd projekt związany z Wisłą, największą dziką (nieuregulowaną) rzeką w Europie. Najwyższy czas, by rozpocząć systematyczne działania, dążące do poprawy czystości jej wód. 

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Andrzej Woźnica

Celem wyprawy było przyjrzenie się całej Wiśle i zebranie danych na temat jakości i ilości wód na całym jej przebiegu. Obecnie woda z rzeki jest pobierana i badana tylko w ok. 20 stałych punktach, ale my w trakcie spływu, w ramach akcji „Czysta Wisła – Why Not”, analizowaliśmy ją co kilometr na jej całej ok. 1000-kilometrowej długości. Już po przepłynięciu pierwszych odcinków naukowcy zauważyli sterty śmieci. Zaobserwowaliśmy niesamowitą ilość plastiku wyrzuconego w różnych miejscach. ♦

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Damian Absalon

Nasze badania są unikatowe, ponieważ jesteśmy w stanie zatrzymać rzekę w jednym kadrze, w krótkim czasie. Ich idea jest taka, że chcemy pokazać hot spoty, czyli miejsca najbardziej zagrożone i zanieczyszczone. Czasami na punktach monitoringowych nie widać, kto jest odpowiedzialny za to, że na danym odcinku rzeki jakość wody jest taka kiepska. ♦ 

Czysta Wisła - Why Not - Agnieszka Sotoła

Akcja „Czysta Wisła - Why Not” od razu mnie zainteresowała. Czemu? Po okresie pandemicznej izolacji wreszcie coś się dzieje, mamy szansę na spotkania towarzyskie, a ja lubię ludzi! Do tego bliska mi jest kwestia ochrony środowiska i jestem przekonana, że trzeba o tym mówić głośno i na wiele sposobów. Aneta Sotoła była uprzejma stworzyć ze mną team, nie tylko rodzinny i zawodowy, ale też kajakowy. W oczekiwaniu na godzinę „zero” przyglądałyśmy się prognozie pogody — pełne optymizmu, bo w końcu poniedziałek był skąpany w słońcu. O 3:30 ze snu wyrwał mnie dźwięk budzika, otworzyłam oczy i byłam pewna, że śnię. Strugi deszczu za oknem i pytanie — co dalej... Kawa i decyzja. Mamy plan, działamy! I tak w ulewnym deszczu, zaczynając po godz. 4 (dodam w nocy!), przepłynęłyśmy najdłuższy odcinek — 27 km. Było fantastycznie i piszemy się na kolejne takie lub inne akcje! ♦