„Obyś żył w ciekawych czasach”

Autor: Krzysztof Smolarski

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 4/54/2015

Za sprawą wielkiej polityki ta myśl nabiera dziś zupełnie innego znaczenia... W Egipcie Państwo Islamskie strąciło rosyjski samolot pasażerski, czym Rosję wepchnęło do koalicji z NATO, przez co o Krymie powoli zapominamy. Turcja – członek NATO – zestrzeliła na granicy z Irakiem rosyjski bombowiec. Równocześnie PI atakuje Paryż i Brukselę, wprowadzając do Europy widmo III wojny światowej. Analogia do zamachu w Sarajewie i Księcia Ferdynanda nasuwa się sama... Aż strach pomyśleć czym się to może skończyć, jeśli komuś puszczą nerwy, albo co gorsza ambicja weźmie górę nad rozumem. 

W Polsce również nastały ciekawe czasy – nowa ekipa wzięła się ostro do rządzenia – karuzela zmian kręci się w zawrotnym tempie – oby tylko w dobrą stronę. 

A w Consultronix’ie? Oczywiście też zmiany, ale tutaj z całą pewnością pozytywne. Czy zwróciliście Państwo uwagę na okładkę? To nie tylko życzenie Bożonarodzeniowe, a nasza nowa siedziba, do której przenosimy się już w połowie stycznia 2016 r. Nowa lokalizacja, tuż obok lotniska w Balicach, pozwoli zaoszczędzić czas osobom dojeżdżającym do nas, bez kluczenia po mieście. Przy tej okazji, jak również zbliżających się Świąt serdecznie dziękujemy wszystkim Państwu za zaufanie, dzięki któremu możemy skutecznie poruszać się po niełatwym rynku medycznym i być dla Was coraz cenniejszym partnerem w biznesie, a często i przyjacielem – czego nikomu „konwalidować” nie pozwolimy! Zatem w Nowym Roku, spotykamy się na wybornej kawie w Balicach przy ulicy Przemysłowej – zapraszamy!!!



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Influencerka

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie taka oto informacja: „nasza 15-letnia córka całkiem nieźle się urządziła, jest influencerką, ma 160 tys. followersów i od samych tylko firm kosmetycznych co tydzień dostaje parotysięczne prezenty, byle by tylko tą, a nie inną szminką przed kamerką usmarowała sobie usta". Zacząłem drążyć temat i okazało się, że aby dziś stać się autorytetem dla 160 tysięcy nastolatków, należy najpierw przez parę lat coś trenować, na przykład taniec albo pływanie, a gdy już się znudzi, zacząć gwałtownie odrabiać zaległości imprezowe, by wreszcie z pomocą rodziców przestać ćpać i skończyć szkołę podstawową - podziwu godny sukces!!!

Czysta Wisła - Why Not

Pandemia pokazała jasno, jak negatywny wpływ na planetę ma globalna gospodarka. Przyszedł czas walki o poprawę warunków naszego wspólnego środowiska naturalnego. Jako Fundacja Why Not chcemy aktywnie się w nią włączyć. Stąd projekt związany z Wisłą, największą dziką (nieuregulowaną) rzeką w Europie. Najwyższy czas, by rozpocząć systematyczne działania, dążące do poprawy czystości jej wód. 

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Andrzej Woźnica

Celem wyprawy było przyjrzenie się całej Wiśle i zebranie danych na temat jakości i ilości wód na całym jej przebiegu. Obecnie woda z rzeki jest pobierana i badana tylko w ok. 20 stałych punktach, ale my w trakcie spływu, w ramach akcji „Czysta Wisła – Why Not”, analizowaliśmy ją co kilometr na jej całej ok. 1000-kilometrowej długości. Już po przepłynięciu pierwszych odcinków naukowcy zauważyli sterty śmieci. Zaobserwowaliśmy niesamowitą ilość plastiku wyrzuconego w różnych miejscach. ♦

Czysta Wisła - Why Not - Dr hab. Damian Absalon

Nasze badania są unikatowe, ponieważ jesteśmy w stanie zatrzymać rzekę w jednym kadrze, w krótkim czasie. Ich idea jest taka, że chcemy pokazać hot spoty, czyli miejsca najbardziej zagrożone i zanieczyszczone. Czasami na punktach monitoringowych nie widać, kto jest odpowiedzialny za to, że na danym odcinku rzeki jakość wody jest taka kiepska. ♦ 

Czysta Wisła - Why Not - Agnieszka Sotoła

Akcja „Czysta Wisła - Why Not” od razu mnie zainteresowała. Czemu? Po okresie pandemicznej izolacji wreszcie coś się dzieje, mamy szansę na spotkania towarzyskie, a ja lubię ludzi! Do tego bliska mi jest kwestia ochrony środowiska i jestem przekonana, że trzeba o tym mówić głośno i na wiele sposobów. Aneta Sotoła była uprzejma stworzyć ze mną team, nie tylko rodzinny i zawodowy, ale też kajakowy. W oczekiwaniu na godzinę „zero” przyglądałyśmy się prognozie pogody — pełne optymizmu, bo w końcu poniedziałek był skąpany w słońcu. O 3:30 ze snu wyrwał mnie dźwięk budzika, otworzyłam oczy i byłam pewna, że śnię. Strugi deszczu za oknem i pytanie — co dalej... Kawa i decyzja. Mamy plan, działamy! I tak w ulewnym deszczu, zaczynając po godz. 4 (dodam w nocy!), przepłynęłyśmy najdłuższy odcinek — 27 km. Było fantastycznie i piszemy się na kolejne takie lub inne akcje! ♦