Panta rei

Autor: Zbigniew Mazgaj

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/69/2021

Wielce Szanowni Państwo!


Długie wieczory, pogoda i ogólna sytuacja skłoniły mnie do zadumy. Tym razem nad tym, jak słowa zmieniają znaczenie wraz z upływem czasu. Ludzie uczeni nazywają to dryfem semantycznym. Podryfujmy zatem przez chwilę wspólnie. Zacznijmy od Józefa Ignacego Kraszewskiego, który główną bohaterkę „Starej Baśni” nazwał Dziwą. Dzisiaj facet, który tak zwróciłby się do kobiety, zapewne ryzykowałby kilka razów „z liścia”. A przecież by zostać Dziwą, kobieta musiała odznaczać się nie byle jakimi przymiotami ciała i ducha! Dlaczego dzisiaj to słowo stało się wulgaryzmem? Zapewne przez skojarzenie z podobnie brzmiącą „dziwką”, wywodzącą się wszak ze starosłowiańskiego děvъka (dziewczyna). A, że nieszczęsna Dziwa pochodzi od zupełnie innego, również starosłowiańskiego słowa divъ (podziw, zachwyt, zdumienie), nikogo już dziś nie rusza.

 

Cóż, Kanclerz i Hetman Wielki Koronny Imć Jan Zamoyski antycypował to już w XVI wieku pisząc: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie”. Chociaż muszę przyznać, że to „chowanie” dzisiaj kojarzy się raczej z przemysłowym chowem trzody i w odniesieniu do ludzi ma wydźwięk ciut pejoratywny. Ot, na przykład w prostym stwierdzeniu: „Mamy w kraju dosyć oszołomów własnego chowu”.

 

Dworzanin Jana Zamoyskiego Szymon Starowolski, absolwent Akademii Krakowskiej i bakałarz nauk wyzwolonych w książce „Dwór cesarza tureckiego i rezydency a jego w Konstantynopolu” pisze: „Osobno jest czternaście tysięcy rzemieślników, którzy ręczne bronie robią do szaraju (seraju, pałacu), ustawicznie i powinni je chędożyć w sklepach co tydzień, aby nic pordzewiałego nie nalazło się, kiedy tam cesarz zajrzy”. Z kolei jenerał Henryk Dembiński w swoich pamiętnikach (1860 r.) raczył napisać: „[…] wolałbym jednak był konia chędożyć a spać na sienniku w koszarach, jak mieć kwaterę jaką tam miałem”. Spokojnie, jeszcze w XIX wieku chędożenie oznaczało sprzątanie, czyszczenie, porządkowanie. Chędożone niewiasty słynęły z czystości, gospodarności i dbałości o siebie, w żadnym wypadku nie z rozwiązłości!

 

Skoro już przywołałem dwór sułtana, to czy wiecie, że w czasach Starowolskiego słowo Tűrk (Turek) oznaczało na nim rozbójnika? Z czasem traciło ostrość, by w XIX wieku stać się synonimem nieokrzesanego prostaka, kogoś w rodzaju sarmackiego Chama. A to za sprawą lisân-ı Osmânî (języka osmańskiego) oficjalnego języka elit Imperium Osmańskiego. Zasadniczo był to język turecki, lecz z taką ilością zapożyczeń z perskiego (będącego językiem kultury Bliskiego Wschodu) i arabskiego (języka islamu), że stał się kompletnie niezrozumiały dla zwykłych ludzi. Zaś dla Persów, Turcy byli koczowniczymi najeźdźcami… Na należnym mu miejscu tureckość postawił dopiero Mustafa Kemal Atatürk w XX wieku. 

 

Tak, tak Moiściewy! Πάντα ρεĩ, jak mawiał Heraklit z Efezu. Wszystko przemija. I szkoda tylko, że niektórzy nasi politycy zdają się ignorować tę prawdę znaną od co najmniej dwu i pół tysiąca lat…

 

Pozdrawiam Państwa nieprzemijająco!
Z. M. ♦



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki

Pandemia trwa już drugi rok i dla niektórych środowisk jest katastrofalna w skutkach. Ucierpiała cała branża około turystyczna, wystawiennicza, ale też np. producenci pasz. Okazuje się, że ponad 40% kurczaków było kupowanych przez restauracje – restauracje stanęły, co pociągnęło w dół także producentów karm dla zwierząt. Takie przykłady można by mnożyć. Jedną z najbardziej dotkniętych lockdownem grup są artyści i oczywiście nie mam na myśli Zenka M., bo... nie, Maryli R., bo jej bieda w oczy nie zajrzy, czy artystów serialowych - ci mają się lepiej niż przed pandemią. 

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki - Dr hab. Marcin Kowalik

Idea wsparcia młodych artystów narodziła się około rok temu. Stopniowo ewoluowała, by wreszcie przyjąć kształt niecodziennego mecenatu. Ma on łączyć ze sobą dwa środowiska: pierwsze - skupione wokół Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i drugie - biznesowe, reprezentowane przez Consultronix. Naszą wspólną ambicją jest nie tylko wyłuskanie tych najzdolniejszych studentów, lecz także ich szeroka promocja. Wydaje mi się, że rozpoznawalność jest tym, czego właśnie najbardziej brakuje początkującemu artyście. Na tegoroczną, pierwszą zresztą, edycję konkursu wpłynęło dużo wartościowych prac. Jestem przekonany, że podczas kolejnych poznamy jeszcze wiele nietuzinkowych osobistości. Dzięki temu na przestrzeni kilku lat w Krakowie ma szansę powstać Galeria Młodej Sztuki – to bardzo inspirujące. ♦

Zaznacz

Ostatnio wykorzystując komputer łączyłem się z różnymi urzędami usiłując załatwić różne sprawy. A to z ZUS-em, a to z Grodzkim Urzędem Pracy… Dałem na końcu zdania kropeczki, bo jeszcze nie skończyłem załatwiania, więc może jeszcze z jakimś innym urzędem będę się łączył. Nie jestem już najmłodszy, więc nie urodziłem się z umiejętnością klikania. Musiałem ją zdobyć. Nie wiem, jak to się dzieje, że smarkacz, który od ziemi ledwo odrósł już sobie z tym radzi lepiej niż człowiek doświadczony i komputera wyuczony. Fakt, że taki smarkacz rzadko łączy się  z ZUS-em. A może by go tam wpuścić? Ciekawe jak by sobie poradził. 

Rok w klatce

Przyzwyczailiśmy się do tego nowego świata. Wszystko (albo prawie wszystko) zdalnie i na odległość. Z pokoju, kuchni, a jak trzeba to i z łazienki. W pidżamie, kapciach lub T-shircie. Za to o każdej porze dnia, a czasem i nocy. Tak wygląda nowe życie w nowych, pandemicznych czasach. Nawet tak tradycyjne i konserwatywne instytucje jak Kościół, czy dziedziny życia jak sztuka, nie mówiąc już o nauce, przeniosły się z konieczności do świata on-line.

W CX News nr 1/69/2021 opublikowano również: