Polska polityka pomnikowa

Autor: bp Tadeusz Pieronek

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/61/2018

Co pewien czas politycy wywołują wojnę i wytaczają armaty w obronie narodowej dumy naruszonej budowaniem albo burzeniem pomników, które ktoś kiedyś postawił, albo chce je zastąpić innymi. Rozumiem racje, każdej ze stron sporu w tej dziedzinie, ale nie podzielam racji moralnych, którymi się ta polityka kieruje.

Stawiamy pomniki ludziom znanym, bohaterom, wieszczom, osobom, które dokonały wielkich czynów, ale też tym, którzy nawet nieświadomie poświęcili swoje życie dla ideałów wolności, niepodległości, ładu moralnego i pokoju.

Uważam, że burzenie pomników żołnierzy Armii Radzieckiej tylko dlatego, że Związek Radziecki był okupantem Polski przez dziesięciolecia było niedopuszczalne, gdyż nikt nie pomyślał, że ich żołnierze oddali życie za naszą wolność i niepodległość. Czy nie mieli prawa do pomników? Mieli, z całą pewnością. Przecież żaden z nich nie miał pojęcia, że ta wolność i niepodległość okaże się niewolą. Ale czy to odbiera im cześć i sławę za to, że walczyli i oddali swoje życie za nas?

Pomniki są świadectwem historii, nie takiej, która jest dostosowana do jakiegoś schematu, do jakiejś ideologii, ale jest tylko świadkiem prawdy dobrej lub złej, ale prawdy.

Jestem zwolennikiem zapisywania prawdy dobrej czy złej w pomnikach stawianych sprawcom dobra i zła, gdyż wszelka manipulacja skierowana do stawiania pomników tylko dzisiejszym idolom, zapomina o tych, którzy wcześniej zdobyli znaczniejsze zasługi.

Czcijmy polskich bohaterów, ale nie przeszkadzajmy innym, by czcili swoich.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki

Pandemia trwa już drugi rok i dla niektórych środowisk jest katastrofalna w skutkach. Ucierpiała cała branża około turystyczna, wystawiennicza, ale też np. producenci pasz. Okazuje się, że ponad 40% kurczaków było kupowanych przez restauracje – restauracje stanęły, co pociągnęło w dół także producentów karm dla zwierząt. Takie przykłady można by mnożyć. Jedną z najbardziej dotkniętych lockdownem grup są artyści i oczywiście nie mam na myśli Zenka M., bo... nie, Maryli R., bo jej bieda w oczy nie zajrzy, czy artystów serialowych - ci mają się lepiej niż przed pandemią. 

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki - Dr hab. Marcin Kowalik

Idea wsparcia młodych artystów narodziła się około rok temu. Stopniowo ewoluowała, by wreszcie przyjąć kształt niecodziennego mecenatu. Ma on łączyć ze sobą dwa środowiska: pierwsze - skupione wokół Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i drugie - biznesowe, reprezentowane przez Consultronix. Naszą wspólną ambicją jest nie tylko wyłuskanie tych najzdolniejszych studentów, lecz także ich szeroka promocja. Wydaje mi się, że rozpoznawalność jest tym, czego właśnie najbardziej brakuje początkującemu artyście. Na tegoroczną, pierwszą zresztą, edycję konkursu wpłynęło dużo wartościowych prac. Jestem przekonany, że podczas kolejnych poznamy jeszcze wiele nietuzinkowych osobistości. Dzięki temu na przestrzeni kilku lat w Krakowie ma szansę powstać Galeria Młodej Sztuki – to bardzo inspirujące. ♦

Zaznacz

Ostatnio wykorzystując komputer łączyłem się z różnymi urzędami usiłując załatwić różne sprawy. A to z ZUS-em, a to z Grodzkim Urzędem Pracy… Dałem na końcu zdania kropeczki, bo jeszcze nie skończyłem załatwiania, więc może jeszcze z jakimś innym urzędem będę się łączył. Nie jestem już najmłodszy, więc nie urodziłem się z umiejętnością klikania. Musiałem ją zdobyć. Nie wiem, jak to się dzieje, że smarkacz, który od ziemi ledwo odrósł już sobie z tym radzi lepiej niż człowiek doświadczony i komputera wyuczony. Fakt, że taki smarkacz rzadko łączy się  z ZUS-em. A może by go tam wpuścić? Ciekawe jak by sobie poradził. 

Rok w klatce

Przyzwyczailiśmy się do tego nowego świata. Wszystko (albo prawie wszystko) zdalnie i na odległość. Z pokoju, kuchni, a jak trzeba to i z łazienki. W pidżamie, kapciach lub T-shircie. Za to o każdej porze dnia, a czasem i nocy. Tak wygląda nowe życie w nowych, pandemicznych czasach. Nawet tak tradycyjne i konserwatywne instytucje jak Kościół, czy dziedziny życia jak sztuka, nie mówiąc już o nauce, przeniosły się z konieczności do świata on-line.