Rumień w trądziku różówatym – patogeneza, pielęgnacja i leczenia

Autor: dr n. med. Małgorzata Sokołowska-Wojdyło

Kategoria: Dermatologia Artykuł opublikowano w CX News nr 3/22/2007

Trądzik różowaty (rosacea) jest uciążliwą, przewlekłą chorobą obejmującą około 10% populacji. Najczęściej dotyka osób o jasnej karnacji (fototyp skóry  I/II). Choroba może ujawnić się już w drugiej dekadzie życia, chociaż większość pacjentów gabinetów dermatologicznych przekroczyło już 40 r.ż. Wśród chorych dominują kobiety, ale u mężczyzn częściej dochodzi do ciężkiej postaci końcowej rozwoju rosacea: rhinophyma, stanowiącej istotny defekt kosmetyczny.

Trądzik różowaty jest uznawany za chorobę pierwotnie o charakterze zapalnym lub za pierwotną chorobę małych naczyń (tzw. nerwicę naczyń). Dotyczy głównie centralnej części twarzy (środkowa część czoła i policzków, nos, broda), gdzie dominują zmiany zapalne (grudki, krostki), oraz  boczne części czoła i policzków, na których występują częściej objawy napadowego rumienia. Napadowy rumień (tzw. flushing) należy do wczesnych objawów choroby. Z czasem utrwala się, występując obok grudek, krostek i teleangiektacji. W późnym okresie dołączają się pieczenie i suchość skóry, obrzęk skóry, zmiany oczne oraz obejmujące skórę poza twarzą.

Patogeneza choroby jest złożona. W okresie wczesnym – tzw. preosacea, podstawową rolę odgrywają zmiany naczyniowe w obrębie prekapilar, kapilar i małych naczyń limfatycznych brodawek skóry. Skóra staje się wybitnie wrażliwa na bodźce zewnętrzne takie jak temperatura i dotyk. Potwierdzono zaburzenia termoregulacji u pacjentów z rosacea, polegające na nieprawidłowym przekazywaniu impulsów z tętnic szyjnych  do podwzgórza i zaburzeniach krążenia w żyłach kątowych twarzy. Flushing pod wpływem temperatury można ograniczyć oziębieniem jamy istnej kostkami lodu. Także typowa dla tego okresu jest nietolerancja licznych kosmetyków (m.in. zmywaczy i toników u 50% kobiet z rosacea, mydeł u 40% kobiet i 24% mężczyzn, kosmetyków do makijażu u 29% kobiet, kremów nawilżających u ok. 25% - co bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie pacjentów). U podłoża tego zjawiska leży prawdopodobnie uszkodzenie ścian naczyń (które w trądziku różowatym umiejscowione są bardziej powierzchownie i gęściej niż u osób bez tej dolegliwości) i zmiany w podścielisku łącznotkankowym (uszkodzenie włókien kolagenowych oraz degeneracja włókien elastyny najprawdopodobniej wtórne do zmian naczyniowych, nasilane przez promieniowanie ultrafioletowe UVA i UVB)  utrudniające wchłanianie nadmiaru płynu tkankowego. Nadmiar tego płynu wynika m.in. z działania substancji P obecnej w wysokim stężeniu wokół kapilar strefy brodawkowatej. Ten neuropeptyd jest wskaźnikiem tzw. zapalenia neurogennego przebiegającego z rumieniem i obrzękiem. Neuropeptydy wydzielane są pod wpływem licznych bodźców drażniących, także ww, co w trądziku różowatym tworzy błędne koło: działanie substancji drażniących -> wysokie stężenie substancji P i in. neuropeptydów -> rozszerzenie i wzrost przepuszczalności naczyń -> pobudzenie wydzielania cytokin pozapalnych z makrofagów i limfocytów T -> obniżenie progu wyzwalania neuropeptydów przez substancje drażniące ? wysokie stężenie substancji P i in. -> … itd.

W  okresie nasilonego rumienia opisano także wysokie stężenie naczyniowego śródbłonkowego czynnika wzrostu (VEGF). Ekspresja VEGF nasila się pod wpływem promieniowania ultrafioletowego, co może tłumaczyć pogorszenie kliniczne u pacjentów z rosacea pod wpływem ekspozycji na światło słoneczne. Uszkodzenie i ścieczenie komórek endotelium pod wpływem promieni UV towarzyszące uszkodzeniu włókien elastylowych prowadzi do przesięku i zalegania płynu. Prowadzi to do rozwoju odczynu zapalnego w warstwie podbrodawkowej (microcellulitis), a następnie do dalszej degradacji składników macierzy pozakomórkowej.

Dyskutowana jest także rola nużeńca (Demodex foliculorum, DF) obecnych w mieszkach włosowych u pacjentów z rosacea. Sam nużeniec nie bierze bezpośredniego udziału w patogenezie rosacea. Jego obecność jest stwierdzana także u osób zdrowych. Nie mniej zwiększona liczba DF w mieszkach włosów lub w naciekach zapalnych zachęca do leczenia metronidazolem, prowadzącego do uzyskania klinicznej poprawy (pomimo nie zmniejszenia się liczby DF po terapii).

Innym patogenem prawdopodobnie związanym z rosacea jest Helicobacter pylori (HP). Pomimo, iż nie ma ścisłego związku patogenetycznego pomiędzy HP, a rosacea, obserwowano poprawę kliniczne trądziku po eradykacji HP. W aktywnych zakażeniach HP stwierdzano wysoki poziom wydzielanych przez błonę śluzową żołądka czynników rozkurczowych: histaminy, gastryny i tlenku azotu. Substancje te mogą także doprowadzać do rozkurzu naczyń w obrębie skóry twarzy, a więc nasilać rumień i  zjawisko flushingu.

W powiązaniu z patogenezą trądziku różowatego oczywista wydaje się konieczność unikania czynników uznanych za wywołujące rosacea. Należą do nich niektóre pokarmy (wątróbka, jogurt, śmietana, sery, bakłażan, , pomidory, szpinak, groszek, niektóre odmiany fasoli, banany, czerwone śliwki, rodzynki, cytrusy, czekolada, wanilia, sos sojowy, ocet, drożdże, gorące i ostre potrawy, czerwone wino, piwo, burbon, gin, wódka, szampan), słońce, silny wiatr, zimno duża wilgotność, wysoka temperatura, leki rozszerzające naczynia, glikokortykosteroidy do stosowania zewnętrznego, wyczerpujące i długie ćwiczenia fizyczne, kosmetyki i aerozole do włosów oparte na bazie alkoholu, liczne substancje zapachowe, aceton i inne.

Obecnie nie ma skutecznego leczenia farmakologicznego zaczerwienienia i napadowego rumienia związanego z trądzikiem różowatym. Zaobserwowano częściową remisję zmian po zaaplikowaniu miejscowo metronidazolu lub / i kwasu azelainowego. Podejmowane próby zastosowania systemowo klonidyny i nadololu nie przyniosły oczekiwanego skutku, przy znacznych objawach ubocznych (senność, zmęczenie, spadki ciśnienia tętniczego, a nawet zawał). Wdrażanie antybiotykoterapii ogólnie na tym etapie nie przynosi poprawy. Pomimo drażniącego działania izotretynoiny podejmowano próby 1-2 miesięcznego zastosowanie leku w małych dawkach, a następnie przewlekłego stosowanie tretynoiny, doprowadzając do uzyskania poprawy. Konieczne było jednak zastosowanie dodatkowo emolientów oraz fotoprotekcji. Dobór odpowiedniego niedrażniącego dermokosmetyku spełniającego jednocześnie wymagania filtru przeciwsłonecznego to w rosacea znaczące wyzwanie.

Bardzo obiecującą grupą preparatów są kremy, pianki, tonik i mleczko z serii Synchrorose. Są to preparaty dobrze tolerowane także u pacjentów z alergią. Nie zawierają substancji zapachowych, alkoholu, ani konserwantów. Nie powodują powstawania zaskórników, a więc mogą być stosowane także u osób młodych, ze skłonnością do trądziku zwykłego. Dzięki zawartości filtrów UV zapewniają częściową niezbędną ochronę przeciwsłoneczną, minimalizując konieczność stosowania dodatkowych preparatów o działaniu fotoprotekcyjnym, mogących dodatkowo  drażnić skórę w trądziku różowatym (potwierdzono działanie drażniące fotoprotektanów u 13% mężczyzn z rosacea). Preparaty linii Synchrorose wykazują nie tylko działanie pielęgnacyjne, wynikające z zawartości kwasu hialuronowego i witaminy E oraz C. Zawartość mieszaniny bioflawonoidów pochodzących z ostropestu plamistego: sylimariny (mieszanina sylibiny, sylidiaminy oraz sylikrystyny) gwarantuje działanie przeciwzapalne i przeciwalergiczne. Sylimarina odpowiada także za wychwyt wolnych rodników  i działanie antyutleniające. W skład preparatów wchodzi także metylsulfonylmetan (MSM) - znana od lat osiemdziesiątych organiczna forma siarki, łatwo absorbowana i wykorzystywana przez skórę, utrzymująca jej elastyczność oraz gładkość. Potwierdzona rola MSM w gojeniu się ran podnosi znaczenie stosowania preparatów z jego zawartością u pacjentów ze znaczną urażalnością skóry i skłonnością do podrażnień, tak jak ma to miejsce w rosacea. 

Więcej informacji na temat trądziku różowatym znajdziecie Państwo na stronie firmy CONSULTRONIX S.A.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Dermatologia:

Diagnostyka wieloobiawowej choroby uwarunkowanej genetycznie. Doświadczenie z pracy na systemie vexia

Jestem użytkownikiem FotoFinder od 15 lat. Obecnie pracuję na modelu vexia z kamerą medicam 800. Każdy pacjent z chorobami skóry i przed zabiegami medycyny estetycznej ma wykonywaną pełną dokumentację w systemie FotoFinder, która pozwala ocenić przebieg terapii.

Okno w głąb skóry. Nieinwazyjna histopatologia XXI wieku w zasięgu ręki

Historia histologii sięga XVII wieku. Barwniki, parafina, kriostaty, pierwsze mikroskopy – wszystko to doprowadziło do tego, gdzie obecnie jesteśmy. Momentu, gdy na podstawie niewielkiego wycinka tkanki specjaliści decydują o rozpoznaniu rzutującym na przyszłość każdego zaniepokojonego swoim stanem pacjenta. 

Dołącz do rodziny FotoFinder. Zapraszamy do akcji partnerskiej

FotoFinder podczas 30 lat działalności dowiódł, że liczy się dla niego nie tylko jakość produkowanych urządzeń lecz także wymiar edukacyjny, dzięki czemu skupił wokół siebie światowej klasy specjalistów. Utrzymując rodzinny charakter, firmie udało się zbudować współpracującą ze sobą społeczność posiadaczy marki. Z FotoFinder jesteśmy związani od ponad 15 lat. Przez ten czas wspólnie wprowadziliśmy na polski rynek kilkaset urządzeń. Muszę podkreślić, że nawet te najstarsze wciąż funkcjonują i dobrze spełniają swoje zadanie, co potwierdza, że jakość i niezawodność są ważnymi zaletami tej marki. Pierwszy wideodermoskop FotoFinder powstał w niewielkiej niemieckiej miejscowości jako efekt pracy rodzinnej firmy. Od tamtej pory nieustanny rozwój technologii szedł w parze z konsekwentnym rozbudowywaniem społeczności użytkowników tej marki. Imponujący jest ogrom pracy, jaki zespół FotoFinder włożył w stworzenie sieci edukacyjnej. Doświadczeni specjaliści dermoskopii nieodpłatnie i rzetelnie dzielą się wiedzą z każdym, kto chce być częścią tej wyjątkowej grupy. Zarówno wykłady prowadzone w trakcie międzynarodowych kongresów, jak i comiesięczne piątkowe spotkania on-line w ramach FotoFinder Academy, sprawiły, że tysiące lekarzy z całego świata otrzymuje stałe wsparcie w pogłębianiu wiedzy i w samym procesie stawiania diagnozy.

OCT skóry - technologia VivoSight Dx. Wsparcie przy planowaniu leczenia raka podstawnokomórkowego

Połączenie zaawansowanego obrazowania skóry i nowych technologii leczenia opartych na celowanej emisji energii pozwala na stworzenie spersonalizowanych strategii leczenia BCC. 

Intensyfikacja badań klinicznych, postęp w technologii leczenia raka podstawnokomórkowego (BCC), a także coraz powszechniejsze stosowanie najnowocześniejszych systemów obrazowania skóry mają znaczący wpływ na rozwój medycyny w zakresie planowania diagnostyki i leczenia tego nowotworu. Do najchętniej stosowanych metod należą elastyczne oraz wydajne systemy uwzględniające indywidualne preferencje i potrzeby pacjentów. 

Renomowani specjaliści podzielili się swoimi doświadczeniami, prezentując swój wkład w rozwój nowych modeli strategii leczenia BCC. Opowiedzieli także o tym, dlaczego właśnie VivoSight OCT odgrywa w ich pracy kluczową rolę.

OCT skóry - technologia VivoSight Dx. Wsparcie przy planowaniu leczenia raka podstawnokomórkowego - Orit Markowitz MD

Połączenie zaawansowanego obrazowania skóry i nowych technologii leczenia opartych na celowanej emisji energii pozwala na stworzenie spersonalizowanych strategii leczenia BCC. 

Intensyfikacja badań klinicznych, postęp w technologii leczenia raka podstawnokomórkowego (BCC), a także coraz powszechniejsze stosowanie najnowocześniejszych systemów obrazowania skóry mają znaczący wpływ na rozwój medycyny w zakresie planowania diagnostyki i leczenia tego nowotworu. Do najchętniej stosowanych metod należą elastyczne oraz wydajne systemy uwzględniające indywidualne preferencje i potrzeby pacjentów. 

Renomowani specjaliści podzielili się swoimi doświadczeniami, prezentując swój wkład w rozwój nowych modeli strategii leczenia BCC. Opowiedzieli także o tym, dlaczego właśnie VivoSight OCT odgrywa w ich pracy kluczową rolę.