Ty masz dwa znicze a ja mam siedem

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 3/22/2007

Proszę Państwa. Jest taki żart medyczny. Lekarz mówi do pacjenta: przykro mi bardzo, ma pan przed sobą góra rok życia. Po pięciu latach pacjent spotyka lekarza – Panie doktorze pan mi dawał tylko rok życia a ja już żyję pięć i nadal świetnie się czuję. Na co lekarz: Są przypadki, wobec których medycyna jest bezsilna. Dziś wierszyk, a właściwie piosenka o takim przypadku.

Ty masz dwa znicze a ja mam siedem
Twój ma lastriko, a marmur mój
Na moim złote litery mówią ci, kiedy
Odszedł nasz zmarły. A czarne ma twój

A półtora metra niżej równi wszyscy
I wyglądają tak samo i tak samo śpią
I mają gdzieś czyśmy do nich przyszli
I czy mamy kasę czy auto i dom

Zanurzeni po uszy w manii wielkości
W tradycję, co przechodzi z dziada na wnuka
Liczymy, że może nam Ona odpuści
I nie zapuka. Spokojnie. Zapuka

Uzbrojeni w piloty wyciągi i konta
Już prawie swego bezpieczeństwa pewni
Oceniamy, kto co ma i jak wygląda
I czy przyjaciele lepsi czy krewni

A półtora metra niżej równi wszyscy
I wyglądają tak samo i tak samo śpią
I mają gdzieś czyśmy do nich przyszli
I czy mamy kasę czy auto i dom

Takiej demokracji nie ma w żadnym kraju
Równo wszystkim pani Ś. daje radę
To może by się tak, póki, co, polubić nawzajem?
No, bez przesady. Bez przesady