Klną

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 3/45/2013

Na murze było napisane H.W.D.P. Starszy pan powiedział „co za chamstwo”. „A co to za skrót?” – zapytałem. „Nie wie pan?”, „Nie”. Rozwinął. „Widzi pan jakie chamstwo?”. „No tak, ale dopiero kiedy się wie co to znaczy”. „ Każdy wie”.

„Ja nie wiedziałem. Przecież taki skrót można rozwinąć różnie. Tym bardziej, że jeżeli pańskie rozwinięcie jest prawidłowe to pierwszą literą powinna być ‚c’. Czy jeśli na ścianie jest napisane ‚d’ to oznacza tylko jedno słowo?”. Zirytował się: „panie, młodzi nie znają ortografii przez te esemesy i dlatego tam jest ‚h’ a nie ‚c’, a jak jest napisane na ścianie ‚d’ to ręczę panu, że nie chodzi o nic innego jak tylko właśnie o ‚d’”.

„Skąd pan wie, że to pisali młodzi?”. „Bo młodzi klną”. „A starzy nie?”. „Czy pan się nie zorientował, że przekleństwa głównie odnoszą się do sfery sexu? Starych sex już nie interesuje, więc przekleństwa tracą swoją moc. Starszym ludziom z przyjemności zostało jedzenie. Do widzenia panu”.

Poszedł. Zrobiło mi się przykro. To znaczy, że wkrótce już nie będę mógł nawet kląć? Nie! Opracowałem przekleństwa dla starszych. Związane z jedzeniem. Kobieta, która zawodowo trudni się sexem to najpopularniejsze przekleństwo. A kobieta, która zawodowo trudni się gotowaniem? To Kuchta. I już mamy pierwsze słowo. Nawet podobne w brzmieniu do tamtego. Kuchta. Można dodać coś z warzyw. Nać. Gdy ktoś ma trudną sytuację może powiedzieć „ale mam przejedzone”. Wiadomo, że przejedzenie to sytuacja nieprzyjemna. Najbardziej uniwersalne przekleństwo jest słowem oznaczającym czynność seksualną. W naszym przypadku to gotowanie. Tu używamy słowa „pichcić” i „pitrasić”. Jakże ładnie brzmi „bo ci przypichcę” albo „odpichcij się ode mnie” czy inne „ty taki owaki przypitraszony”. Zamiast taki owaki powinno się użyć słów, które w młodzieżowym wydaniu są związane z narządami służącymi do prokreacji. Tu zastosujemy kuchenne przybory na przykład „słój”. „Ty słóju przypitraszony” czyż nie ładnie brzmi? Dałem Państwu receptę, resztę proszę sobie wymyślać samemu. Smacznego!



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.