Kto tu udaje Greka?

Autor: Krzysztof Smolarski

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/39/2012

Kto tu udaje Greka?

Może ktoś z Państwa mi wyjaśni o co chodzi z Grecją?

Kraj zbankrutował, a Europa na siłę go reanimuje - co więcej - jak widać wbrew woli samych Greków!!!
Żeby było śmieszniej, rządy europejskie pożyczają na ten cel pieniądze bankowi, oprocentowane na 1% w skali rocznej, by ten kupił greckie obligacje oprocentowane na 5 czy 6%. Ktoś tu oszalał i to bynajmniej nie ze względu na te procenty - one są czysto wirtualne, z góry wiadomo że nigdy nie zostaną wykupione, bo jak uczy historia, Grecy nie mają w zwyczaju spłacać kredytów . Nawet jakby chcieli to i tak nie będzie z czego, przecież nagle nie zaczną płacić podatków, a gotówka rozejdzie się na bieżące potrzeby , w szczególności na pensje urzędników i polityków.

Moim zdaniem nie chodzi tu wcale o Grecję tylko o banki, które mają już tyle Greckich obligacji, że mogli by kupić całą Grecję i kilka innych mniejszych krajów. Trzeba było nie kupować - to już jest ryzyko biznesu - ten interes im się nie udał i kropka.

Czy ktoś z Państwa słyszał by jakikolwiek bank podzielił się nadzwyczajnymi zyskami ze swoimi klientami? To dlaczego teraz politycy chcą się dzielić naszymi pieniędzmi z " głupimi" bankami? A może one nie są "głupie", tylko wykonywały polityczne instrukcje? Ale to już niedopuszczalne mieszanie biznesu z polityką, które zawsze źle się kończy. A jeśli tak, to tym bardziej nie widzę powodu by ich ( Grecje/banki ) ratować, szczególnie że to żaden ratunek, a tylko przedłużanie agonii. Czas dany instytucjom finansowym na rozdrobnienie odpowiedzialności, tak by oni nie padli - a i cały rachunek zapłacimy jak zawsze my - zwykli podatnicy.

Jedźmy do Grecji na wakacje, jedzmy, pijmy i hulajmy, a za wszystko żądajmy rachunków - to będzie prawdziwa pomoc.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Ciałoterapia mięśni dna miednicy

Pacjent idealny? Stuprocentowo szczery, skoncentrowany na samoobserwacji, świadomy codziennych obciążeń, którym podlega. O ile prostsze byłoby jego leczenie... Przedstawiam Wam ten ideał!

Skąd się wziął ks. Adam Boniecki

Po dwóch latach rozmów z ks. Adamem Bonieckim mam przed sobą naszą wspólną książkę. Spotykaliśmy się co tydzień i rozmawialiśmy o tym, co dziś znaczy „głodnych nakarmić”, „spragnionych napoić”, „nagich przyodziać”. Kim są „wątpiący”, „nieumiejętni”, „podróżni”.