Niektóre sposoby zastosowania ultradzwięków

Ultradźwięki to drgania mechaniczne rozprzestrzeniające się (w postaci fali) w ośrodkach posiadających masę. W wyniku wytwarzanych drgań, cząstki ośrodka doznają przyspieszeń tworząc naprzemiennie układające się strefy niskiej oraz wysokiej gęstości. Takie zaburzenia przesuwają się zgodnie z częstotliwością generatora niosąc ze sobą energię. W wyniku przewodzenia, pochłaniania i odbijania tej energii  przez różne warstwy tkanek ludzkich możemy je badać. Jest to tak zwane bierne oddziaływanie ultradźwięków, czyli takie, które nie zmienia badanej tkanki.

Stosując ultradźwięki 1000 razy mocniejsze możemy oddziaływać na strukturę ciała. Dzieje się tak na drodze zmian mechanicznych polegających na naprzemiennym rozciąganiu i zgniataniu rejonów poddanych zabiegowi. Może tam jednocześnie dochodzić do powiększania się i zapadania drobnych pęcherzyków gazu wpadających w rezonans (zjawisko kawitacji). Pochłaniana przez tkankę energia w dużej części zamieniana jest finalnie na ciepło (efekt termiczny) oraz powoduje rozpad niektórych cząstek chemicznych (efekt chemiczny). Działając dawkami 0.05-3 W/cm² możemy leczyć choroby reumatyczne narządu ruchu czy tkanki łącznej. Ponadto UD stosuje się do niszczenia wirusów, grzybów, bakterii, usuwania kamienia nazębnego, litotrypsji czy sterylizacji.

Fala ultradźwiękowa jest formą energii, która w zależności od parametrów może być stosowana do zupełnie innych celów. Przykładem może być oddziaływanie na tkankę kostną. Niskie dawki natężenia wspomagają zrost kostny po złamaniach, a duże niszczą tę tkankę podczas leczenia ostróg piętowych. Dlatego bardzo istotnym jest by terapeuta miał pełną kontrolę parametrów bodźca, na które składają się głównie:

  1. natężenie wyrażane w W/cm²
  2. częstotliwość wyrażona w Hz
  3. współczynnik wypełnienia przy fali impulsowej wyrażone procentowo lub w proporcji
  4. czas ekspozycji bodźca wyrażony w minutach.

Należy pamiętać również o tym, że w wyniku ograniczeń technologicznych głowice emitują falę niejednorodną. To niekorzystne zjawisko polega na tym, że centralne miejsca głowic wytwarzają wielokrotnie większą energię niż inne. Jakość emiterów opisują wskaźniki BNR oraz ERA.

Równie istotnym elementem w przeprowadzeniu zabiegów jest użycie substancji sprzęgającej oraz właściwe prowadzenie głowicy. Przy braku oleju lub żelu tylko bardzo niewielka część energii wniknie do tkanek, a reszta zostanie odbita.

W ostatnich latach coraz szerzej stosuje się zabiegi ultradźwiękowe w kosmetologii i medycynie estetycznej. Oprócz tradycyjnej jonoforezy i peelingu kawitacyjnego są używane do modelowania sylwetki i działania przeciw cellulitowego. Jednym z urządzeń dających takie możliwości jest Accent Ultra izraelskiego producenta Alma Lasers. Pod wpływem stymulacji skojarzonej (UD i RF) zmniejsza się ilość tkanki łącznej podskórnej i zmniejszają się nierówności wynikające z cellulitu. Jak podaje producent za ubytek obwodów odpowiedzialne jest głównie zjawisko kawitacji uszkadzające adipocyty. Jednak jest to teoria dyskusyjna. Brak reakcji zapalnej po zabiegu (i teoretycznym zniszczeniu pewnej ilości komórek) może wskazywać, że nie jest to dominujący mechanizm modelujący. Ultradźwięki poprzez mikromasaż zwiększają miejscowo mikrokrążenie, metabolizm, przepuszczalność błon komórkowych oraz aktywują reakcje enzymatyczne i drenują tkanki. Być może w wyniku takich reakcji organizm może w większym stopniu czerpać energię z depozytów tłuszczowych w danym rejonie zmniejszając ich nagromadzenie. Oczywiście te zagadnienia wymagają wielu badań, jednak warto je podjąć bo wydaje się, że modelowanie sylwetki metodą nadźwiękowiania jest wielce obiecujące.

Należy również wziąć pod uwagę, oraz zbadać, niepożądane efekty uboczne i bezpieczeństwo zabiegu. Z obserwacji własnych wynika też, że czasami w kosmetologii przekracza się parametry podawane przez literaturę jako zalecane. 

Wydaje się jednak, że modelujące zastosowanie ultradźwięków w medycynie estetycznej zyskuje coraz więcej zwolenników.

Zobacz więcej artykułów związanch ze sprzętem marki Alma Lasers Ltd.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Dermatologia:

Znamię wrodzone - obraz kliniczny i dermoskopowy

Znamię barwnikowe wrodzone (prawdziwe znamię wrodzone) stwierdza się w momencie lub zaraz po urodzeniu oraz znamię melanocytowe występujące przed okresem pokwitania nazywane jest tzw. wczesnym nabytym znamieniem melanocytowym. Histologicznie najczęściej odpowiadają znamionom wrodzonym lub znamieniu skórnemu Unny.

FotoFinder rodzinna firma - światowa marka

Firma FotoFinder od 1991 roku ustala standardy dokumentacji cyfrowej. Obecnie jest światowym liderem na rynku cyfrowej dermatoskopii i dokumentacji fotograficznej wykorzystywanej w dermatologii i medycynie estetycznej. Firma Consultronix, od ponad 10 lat, ma przyjemność być jedynym autoryzowanym i wyłącznym dystrybutorem na terenie Polski.

Harmonia w Twoim Gabinecie, HarmonyXL - głowica SHR

Epilacja laserowa stała się ostatnimi czasy najbardziej popularną procedurą medycyny estetycznej na świecie. Użycie światła z zakresu 650 - 950 nm, za pomocą platformy Harmony XL z głowicą AFT SHR, gwarantuje szybki, efektywny zabieg dla wszystkich fototypów, nie wykluczając skóry opalonej. Wykorzystanie kontaktowego chłodzenia naskórka oraz opatentowanej przez Alma Lasers technologii  IN-Motion™ pozwala przeprowadzić zabieg w bezpieczny i komfortowy dla pacjenta sposób.

Znamię błękitne - obraz kliniczny i dermoskopowy

Według najnowszego, obowiązującego podziału znamion melanocytowych dzielimy je na siedem głównych grup: (1) znamię typu globularnego/kostki brukowej, (2) znamię siateczkowate, (3) znamię typu wybuchu gwiazdy, (4) homogenne znamię błękitne, (5) znamiona o szczególnej lokalizacji, (6) znamiona o charakterystycznych cechach oraz (7) niesklasyfikowane proliferacje melanocytowe.

Wspomnienie z Lizbony EADV wg Consultronix

Październik, jak co roku, okazał się dla naszego działu dermatologii miesiącem wyjątkowo intensywnej pracy. Począwszy od kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Ageing na przełomie września i października w Warszawie, aż po EADV w Lizbonie. Praktycznie mogliśmy nie wypuszczać walizki z ręki. Ale po kolei…