O Biskupie Tadeuszu Pieronku kilka słów - Autorytet

Autor: Witold Bereś

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 1/64/2019

Stał biskup Pieronek w rzędzie nie byle jakich intelektualistów.
 
Opowiadał czasami o swej przyjaźni z ks. Tischnerem. Choćby o tym, jak to Tischner bronił się przed stanowiskami kościelnymi, w tym – przed spodziewanym biskupstwem krakowskim. W książce „Tischner. Podróż”, Barona i mego autorstwa, mówił zauważał: „…jeśli ktokolwiek wyrobi sobie pozycję w społeczeństwie, to musi mieć już naprawdę dużo, bardzo dobrych przyjaciół, którzy mówiliby mu: – Chłopie trzymaj się, dobrze robisz. Albo: – Dobrze robisz, lecz uważaj tu czy tam. Generalnie rzecz biorąc – wysoka pozycja oznacza zawsze u kogoś postawę zazdrości. Pyta ktoś: – A po co on tam poszedł, co się on na tym zna? I tak dalej… To nie jest takie łatwe.
 
I zawsze miało się wrażenie, że jego opowieść o duchownych niepokornych, przy całej jego ogromnej skromności, była jakoś opowieścią również o nim samym. O nim, jako o duchowym autorytecie dla wielu, w tym – a może zwłaszcza – dla wątpiących. Autorytecie, który w ostatnich latach przez dominujący Kościół został odsunięty od głosu.
 
I którego następców nie widać.