Trendy w epilacji laserowej czyli skutecznie i bez bólu

Autor: Anna Piotrowska

Kategoria: Dermatologia Artykuł opublikowano w CX News nr 2/36/2011

Zadbana i gładka skóra to powoli standard wśród większości kobiet, a nawet mężczyzn. Za nieestetyczne wręcz uważa się posiadanie widocznego owłosienia, szczególnie jeżeli problem ten dotyczy damskiej twarzy czy nóg. Polskie gabinety od dawna oferują zabiegi usuwania włosów. Dopiero jednak rozwój techniki laserowej pozwolił na epilację, którą można uznać za permanentną, czyli nie pozwalająca na odbudowę włosa przez minimum kilka lat.

Dzisiejszy rynek epilacji jest wprost zasypywany coraz to nowszymi urządzeniami. Trzeba jednak pamiętać, że za każdym razem bazujemy na wysokiej absorpcji  światła  w melaninie. Wszystkie systemy powinny więc emitować światło z zakresu od 650 do około 1100 nanometrów.

Nie ma uzasadnienia rozbudowywanie systemów epilacyjnych o częstotliwość radiową, czy możliwości pracy frakcyjnej, kluczowym jest, długość światła dobrze absorbowana przez cebulkę włosa, odpowiedni czas trwania impulsu i skuteczne chłodzenie naskórka.

Typowy polski pacjent przychodzący na zabieg epilacji to II lub III fototyp skóry, o włosach czarnych lub brązowych, niezbyt gęstych, natomiast często lekko wzmocnionych przez wieloletnie golenie. Przy takim pacjencie uzyskamy efekt niezależnie od tego czy przeprowadzimy zabieg laserem aleksandrytowym, diodowym a nawet IPL'em, choć inne będzie odczuwanie dyskomfortu i różna ilość potrzebnych zabiegów. Istotne znaczenie ma doświadczenie wykonującego zabieg, odpowiednie przerwy między zabiegami i sama staranność  jego wykonania. Największa różnica między systemami polegać będzie na odczuwaniu bólu i tempie pracy maszyny.

Skoro większość dostępnych na rynku systemów, radzi sobie ze skutecznością zabiegów, wyróżnikiem kliniki może być komfort i bezpieczeństwo. Nowe trendy wśród pacjentów to poszukiwanie procedur bezbolesnych, wciąż bowiem rzesze potencjalnych klientek nie trafiają do gabinetów z obawy przed dyskomfortem zabiegu. Odpowiedzią na strach przed bólem są nowe techniki bazujące na stopniowym akumulowaniu niższej energii poprzez kilkakrotne naświetlanie tych samych obszarów.

Technika ta, opatentowana pod nazwą InMotionTM, jest dostępna w systemach Soprano XLi i SPA SHR, izraelskiego producenta Alma Lasers. Jej ideą jest kilkakrotne deponowanie mniejszej energii w tym samym miejscu, powodując zniszczenie mieszka włosowego, ale również blokując zdolność skóry do ich wytwarzania w przyszłości. Zabiegi te są zaskakująco komfortowe i nie mogą być porównane z żadnymi innymi. Sam przebieg procedury można by porównać do malowania po skórze pacjenta głowicą zabiegową, która nie dość, że jednorazowo generuje mniejszą energię to dodatkowo bardzo mocno chłodzi naskórek, co pozwala na komfortowe zabiegi również okolic bardziej wrażliwych.

Soprano XLi jest odpowiedzią dla pacjentów zdecydowanych na epilację diodową, która na naszym rynku ma bardzo silnie ugruntowaną reputację jako najskuteczniejsza. Za technologią diodową przemawia mobilność i odporność mechaniczna.

System SPA SHR to urządzenie dedykowane do rynku spa i salonów kosmetycznych, wykorzystujące tą samą zasadę wielokrotnego deponowania niższej energii w jednym miejscu tyle, że energia ta pochodzi z IPLa a nie systemu laserowego. Prostokątny rozkład impulsu daje gwarancję precyzyjnego zabiegu bez poparzeń naskórka.  

Wybór technologii dla konkretnego gabinetu zawsze powinien być indywidualny z uwzględnieniem wszystkich argumentów, o których mowa powyżej. Coraz częściej zaraz po pytaniu o skuteczność pojawia się temat bolesności a tu wiemy, że jesteśmy bezkonkurencyjni.  Technologia InMotion wydaje się być najnowszym kierunkiem w epilacji laserowej, pozwalającym poszerzyć grono pacjentów o tych szczególnie wrażliwych i delikatnych, a nawet wcześniej zrażonych do epilacji laserowej.

 

Soprano XLi

 

Zobacz więcej artykułów związanch ze sprzętem marki Alma Lasers Ltd.



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Dermatologia:

Nowa odsłona medicam 1000

Minęły dwa lata od premiery FotoFinder medicam 1000. Dziś mało kto wyobraża sobie codzienną praktykę dermatologiczną bez kamery wideodermatoskopowej z krystalicznie czystym obrazem. Niewątpliwie kamera medicam 1000 wyznaczyła najwyższy standard jakości, jednakże nadszedł czas na jej rewolucję.

Przyszłość sztucznej inteligencji w diagnostyce raka skóry

Wszyscy mówią o sztucznej inteligencji i choć dla wielu jest to wciąż abstrakcyjna koncepcja, w profilaktyce raka skóry stała się rzeczywistością. Oprogramowania eksperckie dostarczają wyniki oparte na AI (Artificial Intelligence), czyli tzw. sztucznej inteligencji, oferując dodatkowo szereg funkcji analitycznych.

Znaczenie refleksyjnej mikroskopii konfokalnej (RCM) in vivo w diagnostyce dermatologicznej

Refleksyjna mikroskopia konfokalna in vivo (ang. in vivo reflectance confocal microscopy, RCM), to nowoczesna, nieinwazyjna metoda diagnostyki obrazowej. Umożliwia ona wizualizację tkanek z dokładnością porównywalną do badania histologicznego w czasie rzeczywistym. W badaniu skóry możliwe jest zobrazowanie naskórka, warstwy brodawkowatej oraz górnej części warstwy siateczkowatej skóry właściwej, jak również przydatków skóry. Zdjęcia uzyskane metodą RCM, czyli tzw. przekroje optyczne tkanek, odpowiadają horyzontalnym przekrojom poszczególnych warstw skóry na określonej głębokości. Maksymalna głębokość obrazowania wynosi około 200-300 µm, co stanowi pewne ograniczenie w badaniu zmian nowotworowych, w bardziej zaawansowanych stadiach (guzy naciekające) lub zmian hiperkeratotycznych, w których zgrubienie naskórka uniemożliwia wgląd w głębsze warstwy.

Skin Cancer Unit- nowe podejście do diagnostyki i leczenia nowotworów skóry

Śledząc rozwój nauki oraz nowoczesnych technologii dotyczących diagnostyki i leczenia nowotworów skóry, naturalnym zjawiskiem jest tworzenie zespołów wielospecjalistycznych, które będą zajmować się kompleksowo tym wąskim, lecz wymagającym obszarem terapeutycznym. Zauważając potrzebę leczenia danego typu nowotworu w jednym ośrodku, począwszy od rozpoznania choroby, poprzez kompleksowe leczenie, a w ostateczności do objęcia pacjenta także opieką paliatywną, w Dolnośląskim Centrum Onkologii (DCO) powstał Skin Cancer Unit (SCU), oddział zajmujący się diagnostyką i leczeniem między innymi nowotworów skóry.