Camping w dowolnym wymiarze

Autor: Zbigniew Mazgaj

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 2/36/2011

Mamy szczęście! Nadciąga kanikuła(1), a wraz z nią czas byczenia się, wypraw, rejsów i campingów. To niebywały fuks, zważywszy że wielebny Harold Camping zapowiedział był  finis Mundi na 21 maja. Wprawdzie następnego dnia sporo stracił tłumacząc dosyć pokrętnie, że Świat się skończył w wymiarze duchowym, zaś na fizyczne objawy uwiądu dostrzegalne dla maluczkich trzeba poczekać do października. Ale nie znamy dnia ani godziny!  

Skoro już otarliśmy się o metafizykę pozwólcie, że przytoczę dwie krótkie przypowiastki wyczytane jeszcze za lat studenckich w książce o behawioryzmie, której tytułu niestety nie pomnę. Pierwsza dotyczyła plemienia żyjącego w jakimś meandrze Amazonki. Jego członkowie byli absolutnie przekonani, że dzieci tak naprawdę rodzą mężczyźni. Oczywiście w wyższym, metafizycznym wymiarze, bo od czarnej roboty mieli żony, (tylko pamiętajcie proszę, że to istny grajdoł. Nie to, co u nas!). Co najciekawsze, tamtejsi macho rzeczywiście odczuwali bóle porodowe, a po wszystkim dochodzili do siebie w hamakach, przyjmując zasłużone gratulacje od innych tatusiów. A kobiety? Przerywały pracę na dwie, trzy godzinki - i tyle.

Druga traktowała o afrykańskiej wiosce leżącej u stóp góry, w której utarł się dosyć osobliwy zwyczaj. Otóż tubylec mający dosyć tego łez padołu brał gliniany dzban i wspinał się na szczyt. Tam, pod świętym drzewem, rozbijał czerep o kamień i w tym samym momencie... umierał.
 
Oczywiście, otwartą pozostaje kwestia czy autor był świadkiem opisanych wydarzeń, czy tylko zacytował podróżnika, powołującego się na misjonarza, który usłyszał o tym od...
     
Tak, tak Moiściewy, z metafizyką nie sposób polemizować! Z ludźmi, to co innego. Wielebnemu Campingowi wybaczam - chociaż to niepoprawny gałgan; zapowiedział już armagedon na rok 1944 i niczego się nie nauczył - errare wszak humanum est. Z drugiej strony, czy te banialuki istotnie różnią się od niektórych enuncjacji naszych prominentów? Nie tylko polityków, również dziennikarzy, artystów i niestety uczonych; słowem wszelkiej maści celebrytów i gadających głów pokazywanych w TV. Tym jednak nie odpuszczę, nawet w obliczu końca Świata!  
 
Życzę Państwu samych miłych chwil, w każdym wymiarze.
Z.M.

1.Kanikuła - (łac. Canicula, znaczy suczka) nazwa najjaśniejszej gwiazdy na Niebie z konstelacji Wielkiego Psa, przez którą Słońce przechodzi od 22 czerwca do 23 sierpnia, zatem w czasie największych upałów. My nazywamy ją Syriuszem (gr. Σείριος  gorący, prażący), lub rzadziej Psią Gwiazdą, zaś astronomowie alfa Canis Majoris (aCMA).



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki

Pandemia trwa już drugi rok i dla niektórych środowisk jest katastrofalna w skutkach. Ucierpiała cała branża około turystyczna, wystawiennicza, ale też np. producenci pasz. Okazuje się, że ponad 40% kurczaków było kupowanych przez restauracje – restauracje stanęły, co pociągnęło w dół także producentów karm dla zwierząt. Takie przykłady można by mnożyć. Jedną z najbardziej dotkniętych lockdownem grup są artyści i oczywiście nie mam na myśli Zenka M., bo... nie, Maryli R., bo jej bieda w oczy nie zajrzy, czy artystów serialowych - ci mają się lepiej niż przed pandemią. 

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki - Dr hab. Marcin Kowalik

Idea wsparcia młodych artystów narodziła się około rok temu. Stopniowo ewoluowała, by wreszcie przyjąć kształt niecodziennego mecenatu. Ma on łączyć ze sobą dwa środowiska: pierwsze - skupione wokół Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i drugie - biznesowe, reprezentowane przez Consultronix. Naszą wspólną ambicją jest nie tylko wyłuskanie tych najzdolniejszych studentów, lecz także ich szeroka promocja. Wydaje mi się, że rozpoznawalność jest tym, czego właśnie najbardziej brakuje początkującemu artyście. Na tegoroczną, pierwszą zresztą, edycję konkursu wpłynęło dużo wartościowych prac. Jestem przekonany, że podczas kolejnych poznamy jeszcze wiele nietuzinkowych osobistości. Dzięki temu na przestrzeni kilku lat w Krakowie ma szansę powstać Galeria Młodej Sztuki – to bardzo inspirujące. ♦

Zaznacz

Ostatnio wykorzystując komputer łączyłem się z różnymi urzędami usiłując załatwić różne sprawy. A to z ZUS-em, a to z Grodzkim Urzędem Pracy… Dałem na końcu zdania kropeczki, bo jeszcze nie skończyłem załatwiania, więc może jeszcze z jakimś innym urzędem będę się łączył. Nie jestem już najmłodszy, więc nie urodziłem się z umiejętnością klikania. Musiałem ją zdobyć. Nie wiem, jak to się dzieje, że smarkacz, który od ziemi ledwo odrósł już sobie z tym radzi lepiej niż człowiek doświadczony i komputera wyuczony. Fakt, że taki smarkacz rzadko łączy się  z ZUS-em. A może by go tam wpuścić? Ciekawe jak by sobie poradził. 

Rok w klatce

Przyzwyczailiśmy się do tego nowego świata. Wszystko (albo prawie wszystko) zdalnie i na odległość. Z pokoju, kuchni, a jak trzeba to i z łazienki. W pidżamie, kapciach lub T-shircie. Za to o każdej porze dnia, a czasem i nocy. Tak wygląda nowe życie w nowych, pandemicznych czasach. Nawet tak tradycyjne i konserwatywne instytucje jak Kościół, czy dziedziny życia jak sztuka, nie mówiąc już o nauce, przeniosły się z konieczności do świata on-line.