Laseroterapia w proktologii – roczne podsumowanie pracy z laserem neoV1470

Autor: dr n. med. Krzysztof Szala

Kategoria: Flebologia i Proktologia Artykuł opublikowano w CX News nr 2/68/2020

Moje wieloletnie doświadczenie zawodowe nabyte w polskich i zagranicznych szpitalach stało się mocnym fundamentem do otworzenia działalności lekarskiej. Własny gabinet, który z czasem przekształcił się w Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotne prowadzę już od kilkunastu lat. W dziedzinach, którymi się na co dzień zajmuję, staram się łączyć zdobytą praktykę z najnowszą wiedzą, jak i na bieżąco wprowadzać innowacyjne oraz sprawdzone techniki leczenia.
 
Laser neoV1470 jest kompaktowym urządzeniem, co ułatwia organizację pracy nawet w niewielkim gabinecie zabiegowym. Z punktu widzenia operatora laser jest prosty w obsłudze. Do systemu wprowadzone są automatyczne ustawienia parametrów, dopasowane do schorzeń proktologicznych i flebologicznych. Wspomagają one lekarza w doborze optymalnych wartości zabiegowych w zależności od wykonywanej procedury, doświadczenia czy preferencji operatora. Efekt cieplny uzyskuje się po wprowadzeniu włókna laserowego do tkanki lub światła żyły. Energia lasera powoduje obkurczenie tkanki, a także stymulację gojenia poprzez produkcję kolagenu oraz włóknika przez fibroblasty, a w rezultacie bliźnienie „per secundam intentionem” – poprzez ziarninowanie i wytworzenie blizny. Proces gojenia trwa kilka tygodni, aż do uzyskania trwałego efektu.
Od blisko roku posługuję się laserem firmy neoLaser o długości fali 1470 nm w zakresie proktologii i flebologii. Metodą laseroterapii operuję guzki krwawnicze (hemoroidy), torbiele pilonidalne, przetoki odbytu oraz żylaki kończyn dolnych. Do tej pory wykonałem przy pomocy neoV1470:
  • 8 hemoreidektomii (ablacji termicznych żylaków odbytu),
  • 16 ablacji laserowych (SiLaT) torbieli pilonidalnych,
  • 6 zabiegów laserowego zamknięcia przetok odbytu,
  • 4 laserowe safenektomie.
W przypadku choroby hemoroidalnej jest to jedna z coraz łatwiej dostępnych metod leczenia, charakteryzująca się wysokim stopniem skuteczności już po pierwszym zabiegu. Z mojej praktyki wynika, iż zdecydowana większość pacjentów jest usatysfakcjonowana. Na 38 chorych u 1 wystąpiło krwawienie wymagające doraźnej interwencji chirurgicznej (podkłucia krwawiącego naczynia), u 3 pacjentów utrzymujące się plamienia krwiste przez 3 do 5 dni, u kolejnych 3 poczucie „mokrego odbytu” – nieświeżości, trwające przez kilka tygodni. Klienci poddani tej procedurze oceniają ją jako bardzo skuteczną, podkreślając jej superlatywy jak szybki czas rekonwalescencji i powrót do standardowej aktywności życiowej.
 Dr Krzysztof Szala podczas zabiegu wykonywanego laserem neoV1470 firmy neoLaser
Przy laserowym leczeniu torbieli pilonidalnych, efekt dla pacjentów jest najlepiej widoczny. Kolejne ważne argumenty przemawiające na rzecz laseroterapi to brak uciążliwej rany (z którą mamy do czynienia po zabiegach klasycznych) oraz wizualnie estetyczne wykonanie. U 1 pacjenta na 16 potrzebna była reoperacja z powodu utrzymującego się wycieku surowiczo–ropnego, wykonana ją tą samą techniką. U 2 chorych zdecydowałem się na odświeżenie ujścia zewnętrznego i wydłużenie leczenia miejscowego. Wszyscy pozostali ocenili leczenie laserowego torbieli pilonidalnej jako bardzo dobre.
 
Na 6 zabiegów leczenia przetoki odbytu 2 pacjentów wymagało reoperacji i konwersji do leczenia klasycznego „lay out” z fulguracją i wycięciem przetoki. Przemyślenia oraz odpowiedzi wymagała wątpliwość – czy należy zamykać ujście wewnętrzne szwem wchłanialnym, czy tylko wykonać łyżeczkowanie (curretage) przetoki i zamknięcie/obkurczenie światłem laserowym? Pozostałych 4 pacjentów uznało zabieg jako skuteczny.
Laserowa safenektomia stała się już standardem w leczeniu ambulatoryjnym żylaków kończyn dolnych. Najwięcej trudności sprawia uzyskanie dostępu do żyły (wkłucie się) pod kontrolą USG, ale jest to kwestia wyćwiczenia, nabycia doświadczenia i sprawności. Sam zabieg laserowy jest bardzo prosty, a co więcej daje doskonałe efekty m.in. w połączeniu z miejscowymi flebolektomiami. Wynik dla pacjentów jest rewelacyjny w aspekcie medycznym, kosmetycznym i przez wzgląd na wspomnianą krótką rekonwalescencję pozabiegową.
Moja codzienna praca z laserem neoV1470, a także obserwacja pacjentów potwierdzają:
  • laseroterapia jest bezpieczną metodą leczenia (może być z powodzeniem wykonywana w warunkach ambulatoryjnych, czyli w znieczuleniu miejscowym, bez konieczności hospitalizacji),
  • zabiegi trwają krótko, a chorzy bardzo dobrze je tolerują,
  • wyniki leczenia są zadowalające (skutecznie usuwają przewlekłe dolegliwości),
  • czas rekonwalescencji jest stosunkowo krótki,
  • odsetek powikłań jest niski. 



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Flebologia i Proktologia:

Neofobia = strach przed nowym. Laser (neoV) 1940 nm

Od lat pracuję z flebologami i chirurgami naczyniowymi. Rynek oferuje całą gamę możliwości leczenia niewydolnych żył kończyn dolnych. Nieustannie toczą się debaty dotyczące przewagi metod termicznych nad nietermicznymi, parametrów zabiegowych i technik, które skutkowałyby rozwiązaniem problemu „na stałe”. W 2019 roku na polskim i światowym rynku zaprezentowana została najnowsza technologia laserowa – urządzenie o długości fali 1940 nm. Mimo, iż od tej premiery minęły już 3 lata, część środowiska nadal podchodzi do niej sceptycznie. Czy będę w stanie uwolnić tę część czytelników od tytułowej neofobii? Sprawdźmy. 

Wewnątrzżylna ablacja termiczna przy użyciu lasera (EVLA), a żylne powikłania zakrzepowo–zatorowe (VTE)

Występowanie żylaków kończyn dolnych najczęściej wiąże się z niewydolnością żył odpiszczelowej (GSV) i odstrzałkowej (SSV). Dawniej żylaki leczono usuwając główny pień żylny oraz dopływy i/lub perforatory. Dzięki potwierdzeniu bezpieczeństwa i skuteczności metody wewnątrznaczyniowej ablacji laserowej (EVLA) od ponad dwóch dekad jest ona stosowana powszechnie. Leczenie to jest obecnie preferowaną procedurą. Dysponujemy danymi i doświadczeniem nie tylko na temat jej skuteczności, ale i ewentualnych działań niepożądanych. Większość z niepożądanych zdarzeń, przy zastosowaniu odpowiedniej techniki zabiegu, udaje się ograniczyć do minimum i mają one charakter przemijający. Częstość występowania wielu z nich spadła po wprowadzeniu laserów o długości fali > 1460 nm[1], a obecnie 1940 nm oraz światłowodów, w tym radialnych, a szczególnie wielopierścieniowego - Infinite Ring, co potwierdzają także doświadczenia Centrum Flebologii.

Cykl międzynarodowych opinii o neoLaser. Do wszystkich zainteresowanych...

Nazywam się Rolandas Dagilatis. Jestem lekarzem i członkiem Litewskiego Towarzystwa Chirurgii Naczyniowej, Bałtyckiego Towarzystwa Flebologicznego (jako współzałożyciel oraz członek zarządu w latach 2009-2018), a także Międzynarodowego Związku Flebologicznego.  Odbyłem szkolenie w Międzynarodowej Akademii Medycyny Laserowej we Florencji oraz w Centrum Leczenia Żył dr. Maurinsa w Rydze. Moja wiedza i doświadczenie w tej dziedzinie były dodatkowo pogłębiane na wielu konferencjach naukowych na całym świecie – zarówno w roli wykładowcy, jak i uczestnika. Obecnie praktykuję jako chirurg naczyniowy w Northway Medical Center, gdzie specjalizuję się w diagnostyce i leczeniu chorób układu żylnego oraz we flebologii estetycznej. 

Proktologiczne zastosowanie neoV1470

Jestem specjalistą chirurgii ogólnej, absolwentem studiów podyplomowych koloproktologii praktycznej na UJ CM. Na co dzień pracuję na Oddziale Chirurgii Ogólnej SPZZOZ w Żurominie, gdzie pod okiem mojego mentora dr. n. med. Szymona Głowackiego doskonalę się w zakresie chirurgii kolorektalnej i endoskopii przewodu pokarmowego.

Laserowa krosektomia Infinite – fizyka bezpiecznego ustawienia światłowodu

Laserowa ablacja wewnątrzżylna stała się standardową metodą leczenia żylaków wynikających z niewydolności żyły odpiszczelowej oraz - bardzo często - także żyły odstrzałkowej. Możliwość wykonania procedury w warunkach gabinetu lekarskiego, szybki czas powrotu do pełnej sprawności i mała liczba powikłań okołozabiegowych to powody, dla których lekarze i, przede wszystkim, pacjenci preferują tę metodę leczenia. 

W CX News nr 2/68/2020 opublikowano również: