Z notatnika Satyryka

Autor: Marek Pacuła

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 4/34/2010

MOTTO na najbliższe (dopiero teraz i wciąż) zimowe miesiące:


„wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie.
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie”
Adam Mickiewicz (1834)


ŚMIECHOTERAPIA czyli autentyczne wpisy do  dokumentacji szpitalnej!
* Pacjent odmówił sekcji.
* Pacjentka nieustannie szlocha i płacze, wygląda także nieco depresyjnie.
* Denat utrzymuje, że nie miał poprzednich historii samobójstw.
* Pacjent nie ma czucia od palców stóp w dól.
* Notatka do konsultacji: Tak! Między nami mówiąc, powinno nam się udać zapłodnić te pacjentkę.
* Pacjent się uskarża na okazjonalne, ciągłe i nieprzerwane bóle głowy.


DOWCIPY STARE JAK ŚWIAT I ZAWSZE AKTUALNE:


* Profesor do początkującego lekarza: Mam dziwny przypadek. Pacjent już dawno powinien zejść a on zdrowieje.
Lekarz: tak... czasem, panie profesorze, medycyna jest bezsilna.

Dentysta do pacjenta:
- a teraz lojalnie uprzedzam, że będzie bolało. Proszę mocno zacisnąć zęby i otworzyć usta.

* Dwaj znajomi spotykają się na ulicy:
- Cześć skąd idziesz?
- Od dentysty..
- Ile ci wyrwał?
- 500 złotych.


NA POWAŻNIE czyli ogłoszenia parafalne:

1. Cała wspólnota dziękuje chórowi, który na okres wakacji zaprzestał swej działalności.

2. Pan Stolarski został wybrany na kustosza naszego kościoła i zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego.

3. W niedzielę ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy. Chór parafalny odśpiewał:”KLASKAJMY WSZYSCY W DŁONIE”


Z JACHOWICZA


Raz kotek był chory i leżał w łóżeczku,
I przyszedł Pan Doktor -  posuń się koteczku.
 
OPOWIADANIE ŚWIĄTECZNE


Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Moja sytuacja
materialna nie przedstawiała się najlepiej. Dziś jak w każdy poprzedni dzień roku udałem się na spacer. Nie wiem jak to się stało,ale nagle znalazłem się w delikatesach. Musiałem chwilę stać w kolejce, bo kiedy usłyszałem ciepły głos ekspedientki:
- Czego?  Byłem już trochę zmęczony.
- Poproszę kilogramową szynkę konserwową, dwie butelki czerwonego wina hiszpańskiego, cztery puszki sardynek włoskich, paczkę francuskiego sera, pięć paczek Marlboro i dwie paczki Popularnych dla rodziny, puszkę kawy „Gold”,trzy tabliczki czekolady z bakaliami, słoiczek kawioru i butelkę szampana.
- Czy to już wszystko? - zapytała bezczelnie ekspedientka.
- Tak. I w taki oto głupi sposób wydałem ostatnie 50 złotych!
A   g d z i e   c h o i n k a ???!!!  



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

Wirus, patogen, antygen. Czyli jak Natura komplikuje testy antygenowe

Trudno zaakceptować, że coś tak znikomego jak wirus, rzuci świat na kolana, osiągając mistrzostwo w zakaźności: obleciał kulę ziemską, przemierzył południki i równoleżniki, odwiedził przedszkola i emerytów oraz zmusił nas do zabawy w kotka i myszkę.

Panta rei

Długie wieczory, pogoda i ogólna sytuacja skłoniły mnie do zadumy. Tym razem nad tym, jak słowa zmieniają znaczenie wraz z upływem czasu. Ludzie uczeni nazywają to dryfem semantycznym. Podryfujmy zatem przez chwilę wspólnie. Zacznijmy od Józefa Ignacego Kraszewskiego, który główną bohaterkę „Starej Baśni” nazwał Dziwą. Dzisiaj facet, który tak zwróciłby się do kobiety, zapewne ryzykowałby kilka razów „z liścia”. A przecież by zostać Dziwą, kobieta musiała odznaczać się nie byle jakimi przymiotami ciała i ducha! Dlaczego dzisiaj to słowo stało się wulgaryzmem? Zapewne przez skojarzenie z podobnie brzmiącą „dziwką”, wywodzącą się wszak ze starosłowiańskiego děvъka (dziewczyna). A, że nieszczęsna Dziwa pochodzi od zupełnie innego, również starosłowiańskiego słowa divъ (podziw, zachwyt, zdumienie), nikogo już dziś nie rusza.

Proroctwa się spełniają, czyli felieton antyklerykalny

Św. Paweł (prywatnie mój ulubiony Apostoł) w jednym ze swoich listów napisał znamienne słowa: „Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł” (1 Kor. 10,12). Wracają one do mnie po tym niezwykłym i zaskakującym 2020 r., który szczęśliwie mamy już za sobą. Roku, który miał być ciekawszy od poprzednich, w którym mieliśmy być cały czas piękni, młodzi i bogaci. Wydawało się, że stoimy na twardym, a tymczasem szybko wszyscy upadliśmy. 

Marchewka

Czytam, że jest ogłoszony konkurs. Konkurs typu „nie kij a marchewka”. Chodzi o to, że w czasie pandemii wprowadzono mnóstwo obostrzeń. Za niestosowanie się do nich, grożą kary. 

„Strategie leczenia jaskry” – długo oczekiwana książka na polskim rynku wydawniczym

Właśnie ukazała się na rynku monografia „Strategie leczenia jaskry”. Książka ta powstała na bazie wieloletniego doświadczenia specjalistów z dwóch wiodących ośrodków okulistycznych w leczeniu jaskry w Polsce i uznawanych na świecie.