Zaznacz

Autor: Krzysztof Piasecki

Kategoria: Kultura i nauka Artykuł opublikowano w CX News nr 2/70/2021

Ostatnio wykorzystując komputer łączyłem się z różnymi urzędami usiłując załatwić różne sprawy. A to z ZUS-em, a to z Grodzkim Urzędem Pracy… Dałem na końcu zdania kropeczki, bo jeszcze nie skończyłem załatwiania, więc może jeszcze z jakimś innym urzędem będę się łączył. Nie jestem już najmłodszy, więc nie urodziłem się z umiejętnością klikania. Musiałem ją zdobyć. Nie wiem, jak to się dzieje, że smarkacz, który od ziemi ledwo odrósł już sobie z tym radzi lepiej niż człowiek doświadczony i komputera wyuczony. Fakt, że taki smarkacz rzadko łączy się  z ZUS-em. A może by go tam wpuścić? Ciekawe jak by sobie poradził. 

Żeby zrozumieć, czego komputer ode mnie żąda, musiałem się parę razy konsultować z osobą zaprzyjaźnioną nie tylko z komputerem, ale i z tymi konkretnymi programami. Spytałem, przy okazji, jak sobie radzą ludzie, którzy komputerowo są mniej biegli niż ja. „W ogóle sobie nie radzą - stąd kolejki w urzędach.” W pewnym momencie przechodzenia tej drogi przez mękę, gdy już użyłem wszystkich słów używanych przez stand-uperów i nagrywanych polityków pojawia się komunikat „nie jestem robotem”. I masz zaznaczyć takim, za przeproszeniem, ptaszkiem w specjalnym okienku, że nie jesteś. Co prawda po tym jak długo szedłem do tego miejsca programu widać chyba, że nie jestem robotem, ale zaznaczyć trzeba. 

Nie mam pojęcia, co robot robiłby w ZUS-ie, ale widać nie wolno mu tam być. Nie miałbym osobiście nic przeciw temu, by jakiś robot za mnie te sprawy załatwiał, ale widocznie byłoby to poważne odhumanizowanie ZUS-u, a na to nie możemy sobie pozwolić. 

Zaznaczyłem, że nie jestem robotem. I chcę iść dalej. Nie da się. Trzeba udowodnić, że się nie jest robotem. Pokazują (oni ZUS lub oni programiści) taki prostokątny obrazek podzielony na kwadraty. I każą „zaznacz kwadrat na którym widać…" i tu inwencja Onych jest nieposkromiona… mosty, światła, tramwaje itp. Czyli wychodzą z założenia, że robot, który podstępnie wdarł się do ZUS-u jest taki cwany, że tego ptaszka w kratce „nie jestem robotem” postawi, ale mostu już nie rozpozna. Żeby się tylko nie przeliczyli. Zadanie może się okazać za proste. Proponuję, by je bardziej skomplikować. W krakowskim oddziale ZUS–u można kazać zaznaczyć kwadrat, na którym jest Wawel. I kazać wybierać między Zamkiem Królewskim w Warszawie, Malborkiem i Sukiennicami. A Wawelu w ogóle nie pokazywać na tych zdjęciach. I byłoby jasne, że jeśli ktoś zaznaczył jakikolwiek obrazek, jest robotem. Liczba spraw kierowana do ZUS-u drastycznie by się zmniejszyła. 

Ale te roboty są coraz bardziej zaawansowane. Więc zadania trzeba by komplikować - „Zaznacz, na którym zdjęciu jest prezydent”. I można pokazywać różnych prezydentów od Bidena do Putina. Albo jeszcze bardziej ogólnie – niech się robot męczy. „Zaznacz, na którym zdjęciu jest władca Polski” i pokazać Bolesława Chrobrego, Andrzeja Dudę, 
Jarosława Kaczyńskiego i dla niepoznaki Zenka Martyniuka. A kiedy i to zadanie zostałoby przez te roboty wykonywane znalazłoby się zadanie dla robota nie do przejścia. „Zaznacz, który polityk mówi zawsze prawdę”. Robot by nie dał rady. Ale ja też nie. ♦    



Ostatnio opublikowane artykuły w kategorii Kultura i nauka:

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki

Pandemia trwa już drugi rok i dla niektórych środowisk jest katastrofalna w skutkach. Ucierpiała cała branża około turystyczna, wystawiennicza, ale też np. producenci pasz. Okazuje się, że ponad 40% kurczaków było kupowanych przez restauracje – restauracje stanęły, co pociągnęło w dół także producentów karm dla zwierząt. Takie przykłady można by mnożyć. Jedną z najbardziej dotkniętych lockdownem grup są artyści i oczywiście nie mam na myśli Zenka M., bo... nie, Maryli R., bo jej bieda w oczy nie zajrzy, czy artystów serialowych - ci mają się lepiej niż przed pandemią. 

CX Art - Tworzymy Galerię Młodej Sztuki - Dr hab. Marcin Kowalik

Idea wsparcia młodych artystów narodziła się około rok temu. Stopniowo ewoluowała, by wreszcie przyjąć kształt niecodziennego mecenatu. Ma on łączyć ze sobą dwa środowiska: pierwsze - skupione wokół Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i drugie - biznesowe, reprezentowane przez Consultronix. Naszą wspólną ambicją jest nie tylko wyłuskanie tych najzdolniejszych studentów, lecz także ich szeroka promocja. Wydaje mi się, że rozpoznawalność jest tym, czego właśnie najbardziej brakuje początkującemu artyście. Na tegoroczną, pierwszą zresztą, edycję konkursu wpłynęło dużo wartościowych prac. Jestem przekonany, że podczas kolejnych poznamy jeszcze wiele nietuzinkowych osobistości. Dzięki temu na przestrzeni kilku lat w Krakowie ma szansę powstać Galeria Młodej Sztuki – to bardzo inspirujące. ♦

Rok w klatce

Przyzwyczailiśmy się do tego nowego świata. Wszystko (albo prawie wszystko) zdalnie i na odległość. Z pokoju, kuchni, a jak trzeba to i z łazienki. W pidżamie, kapciach lub T-shircie. Za to o każdej porze dnia, a czasem i nocy. Tak wygląda nowe życie w nowych, pandemicznych czasach. Nawet tak tradycyjne i konserwatywne instytucje jak Kościół, czy dziedziny życia jak sztuka, nie mówiąc już o nauce, przeniosły się z konieczności do świata on-line.

Aleja podróżników

Nie wszyscy wiedzą, że w Krakowie istnieje Aleja Podróżników, Odkrywców i Zdobywców. Jej twórcom nie chodzi o pamięć o tych, którzy odwiedzili rekordową ilość krajów, lecz o tych których podróże, badania, odkrycia geograficzne oraz wyczyny zdobywcze w górach i na oceanach rozsławiły Polskę, a rodakom przybliżyły obraz świata.